Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 15.07.2015 (ISBnews) - Dane dotyczące deflacji w czerwcu nie zaskoczyły rynku. Ceny żywności nie rosną tak dynamicznie, jak się tego spodziewano. Zdaniem analityków, w kolejnych miesiącach zobaczymy już wzrost cen, ale inflacja wciąż będzie poniżej celu banku centralnego (2,5%).

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), deflacja konsumencka wyniosła 0,8% w ujęciu rocznym w maju br. wobec 0,9% r/r deflacji w poprzednim miesiącu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w czerwcu. Czternastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się deflacji w zakresie 0,7-1,0% r/r (średnia wyniosła -0,79%). Ministerstwo Gospodarki przewidywało, że deflacja pogłębiła się w czerwcu do 1% r/r.

Zdaniem ekonomistów, był to ostatni miesiąc, w którym notowana jest tak wyraźnie deflacja. Zwracają oni uwagę, że już od lipca będzie miał wpływ efekty niskiej bazy statystycznej. To z kolei będzie przekładać się w kierunku wzrostu cen. Większość analityków uważa, że pod koniec roku inflacja będzie już oscylować w okolicy 1%. Dalszy wzrost CPI spodziewany jest w kolejnym roku. To jednak nie będzie miało większego wpływu na zmianę polityki monetarnej w pierwszych miesiącach 2016 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Podtrzymujemy swoje prognozy, że inflację zobaczymy w IV kw. br., najprawdopodobniej w listopadzie. Na koniec roku spodziewamy się inflacji na poziomie ok. 1,0% r/r" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Pomimo spodziewanego szybkiego wzrostu inflacji w najbliższych miesiącach, będzie ona pozostawała poniżej celu inflacyjnego" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak

"Na koniec roku inflacja powinna wyraźnie przyspieszyć i wynieść plus 1,1 proc. r/r. główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz

"Dane nadal nie zdradzają jakichkolwiek oznak przyspieszenia wzrostu cen pod wpływem rosnącego popytu konsumentów, pomimo utrzymującej się od dłuższego czasu niezłej sytuacji ma rynku pracy i przyzwoitej dynamiki konsumpcji" - analitycy Banku Zachodniego WBK

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Dane o inflacji nie przyniosły większych niespodzianek ? spadek cen o 0,8% r/r był zgodny z naszymi oraz rynkowymi prognozami. Biorąc pod uwagę niską dynamikę w kategorii łączność. podtrzymujemy (niższą od konsensusu) prognozę zakładającą spadek inflacji bazowej do 0,2% w czerwcu. Mieszanka efektów bazy oraz domykającej się luki popytowej powinna doprowadzić do powolnego wzrostu inflacji CPI (wykres poniżej). Nasze szacunki sugerują, że na koniec roku CPI wyniesie +0,9%, a w całym 2016 roku wyniesie przeciętnie 1,9%. Byłby to wyższy wynik niż 1,5% założone w projekcji NBP. Do końca kadencji RPP zostało tylko pół roku i trudno uwierzyć, że w tym czasie Rada będzie chciała podejmować jakieś istotne decyzje. Nowa RPP zapewne też nie będzie się spieszyć ze zmianami stóp. Dlatego wciąż oczekujemy, że stopy procentowe w Polsce pozostaną bez zmian przez ponad rok, a do pierwszej podwyżki może dojść około września 2016" ? starszy analityk Citi Handlowego Piotr Kalisz

"W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszego wzrostu inflacji, który będzie szczególnie dynamiczny w czwartym kwartale br. Wzrost inflacji będzie napędzany przede wszystkim wyższymi cenami żywności oraz, prawdopodobnie, również wzrostem cen paliw. W drugiej połowie przyszłego roku inflację zaczną nasilać również czynniki popytowe będące konsekwencją szybszego wzrostu gospodarczego, takie jak większa skłonność do konsumpcji czy większa siła nabywcza spowodowana wzrostem wynagrodzeń. Dzisiejsze dane nie zmieniają naszej prognozy stóp procentowych. Pomimo spodziewanego szybkiego wzrostu inflacji w najbliższych miesiącach, będzie ona pozostawała poniżej celu inflacyjnego. Oceniamy, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie we wrześniu 2016 roku" ? analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak

"Oczekujemy słabszego wzrostu inflacji CPI w grudniu 2015 r. do ok. 0,3% - 0,4% r/r oraz w I kw. 2016 r. do poziomu lekko powyżej 1,0% r/r. W II poł. 2016 r. oczekujemy dalszego wzrostu inflacji CPI w kierunku 1,5% r/r. Biorąc pod uwagę utrzymanie prognozy wzrostu inflacji CPI do 1,5% r/r i tym samym spadku realnej stopy procentowej w trakcie 2016 r. w okolice 0%, podtrzymujemy prognozę lekkiego zaostrzenia polityki pieniężnej w trakcie 2016 r. w skali 50 pkt. baz. Jednocześnie z powodu zmiany naszego scenariusza inflacyjnego na przełomie 2015 i 2016 r. zmieniliśmy prognozę co do momentu pierwszej podwyżki stóp procentowych. Przy mniejszej presji na podwyższenie stóp procentowych z uwagi na tempo wzrostu inflacji CPI zakładamy, że na znaczeniu zyska fakt zmiany składu RPP na początku 2016 r. i potencjalnej większej ostrożności nowych członków Rady w zakresie zmian parametrów polityki pieniężnej. Z tego względu oczekujemy obecnie, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie w III kw. 2016 r., wobec dotychczasowej prognozy podwyżki stóp na przełomie I i II kw." ? analitycy BOŚ Banku

"W czerwcu inflacja konsumencka wyniosła -0,8 proc. r/r, czyli zgodnie z konsensusem rynkowym. W ujęciu miesięcznym ceny drugi kolejny miesiąc osiągnęły 0 proc. Taki odczyt oznacza, że w czerwcu zahamowana została tendencja do wzrostu inflacji w ujęciu rocznym. Na powolne tempo wychodzenia z deflacji główny wpływ mają wciąż niskie ceny żywności. W czerwcu ich wzrost wyraźnie odbiegał od wzorca sezonowego. W ujęciu miesięcznym ceny żywności wzrosły zaledwie o 0,1 proc., podczas gdy w ciągu ostatnich 15 lat w tym miesiącu średnio rosły one o 0,7 proc. W ujęciu rok do roku sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Średnio w czerwcu ceny żywności rosły od 2000 r. o 3,7 proc., podczas gdy w br. spadły o 1,9 proc. Z pozostałych istotnych kategorii można odnotować zbliżony do wzorca sezonowego miesięczny wzrost cen paliw, jednak wobec ostatnich spadków cen ropy na rynkach światowych czynnik ten powinien w kolejnych miesiącach oddziaływać deflacyjnie. Tym bardziej, że spadków cen ropy nie zniwelowało osłabienie złotego w relacji do dolara amerykańskiego. Średnie ceny ropy naftowej na rynkach światowych w czerwcu spadły o 3,6 proc. m/m i 39,4 proc. r/r., podczas gdy złoty do dolara osłabił się w ujęciu miesięcznym średnio o 1,3 proc. i rocznym średnio o 21,8 proc. Od lipca efekty niskiej bazy statystycznej będą przemawiać znacznie silniej w kierunku wzrostu cen, gdyż będą one porównywane do rozpoczętych w lipcu ub. odczytów deflacyjnych. Dlatego oczekujemy stopniowego przyspieszenia inflacji i wyjścia z deflacji w listopadzie br. Na koniec roku inflacja powinna wyraźnie przyspieszyć i wynieść plus 1,1 proc. r/r" - główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz

"Niższa deflacja to efekt przede wszystkim wzrostu dynamiki dwóch czynników, które są jej głównymi sprawcami, tj. paliw i żywności. Pierwsza z kategorii wzrosła o 1,8% m/m i jest pochodną majowych wzrostów ropy na światowych rynkach. Żywność podrożała natomiast tylko nieznacznie (0,1% m/m), jednak dynamika ta uplasowała się wyraźnie powyżej trendu sezonowego oraz odczytu z ubiegłego roku, co sprzyjało odbiciu inflacji. Pozostałe czynniki wskazują w dalszym ciągu na brak jakiejkolwiek presji inflacyjnej w gospodarce. Koszyk inflacji bazowej (po wyłączeniu cen energii i żywności) pozostał bowiem bez zmian wobec poziomu z ubiegłego miesiąca, co w obliczu nieco wyższej bazy z czerwca ub. r. skutkowało spadkiem wskaźnika do około 0,2% r/r wobec 0,4% w maju (szczegółowe dane opublikuje jutro NBP). Utrzymywanie się niższego poziomu cen niż przed rokiem powinno cieszyć konsumentów, ponieważ w dalszym ciągu mogą oni zwiększać realną konsumpcję bardziej niż wynikałoby to tylko ze wzrostu nominalnego funduszu płac, a także gwarantuje, że koszty kredytu pozostaną na rekordowo niskich poziomach jeszcze przez długi czas (pierwszych podwyżek stóp oczekujemy dopiero w II połowie 2016 r.). W dalszym ciągu prognozujemy, że okres deflacji zakończy się nie wcześniej niż w IV kw. br., przy czym wskaźnik CPI zacznie dynamiczniej wzrastać prawdopodobnie dopiero w okresie jesiennym. Oprócz efektów statystycznych przemawia za tym również fakt, iż ceny ropy na światowych rynkach uległy wyraźnej korekcie w dół na przełomie czerwca i lipca, w związku z czym podwyżki na stacjach benzynowych powinny póki co wyhamować" - analitycy Raiffeisen Polbanku

"Tak jak oczekiwaliśmy, do wychodzenia CPI z dołka przyczyniają się głównie ceny paliw i żywności. Te pierwsze wzrosły w czerwcu o 1,8% m/m, a nasze obserwacje wskazują, że w pierwszej połowie lipca wzrosły o kolejne 0,8% m/m, co popchnie roczną dynamikę cen paliw jeszcze bardziej do góry. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w czerwcu, zgodnie z naszą prognozą, ?zaledwie" o 0,1% m/m, ale w poprzednich latach zwykle o tej porze roku mieliśmy już do czynienia z ich wyraźnym sezonowym spadkiem. Niesprzyjające warunki pogodowe (susza) oraz dość słaby kurs złotego powinny spowodować, że w kolejnych miesiącach letnich sezonowy spadek cen żywności będzie znacznie skromniejszy niż zwykle, przyczyniając się do dalszego wzrostu rocznej dynamiki CPI. Sporym zaskoczeniem był dla nas wyraźny spadek cen łączności o 0,7% m/m (efekt tańszych usług telekomunikacyjnych oraz obniżek cen sprzętu). Nieco mniejsza niż zakładaliśmy była też dynamika cen w kilku pozostałych kategoriach. W efekcie, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii najprawdopodobniej obniżyła się w czerwcu do 0,2% r/r, wyrównując rekord z marca br. Dane nadal nie zdradzają jakichkolwiek oznak przyspieszenia wzrostu cen pod wpływem rosnącego popytu konsumentów, pomimo utrzymującej się od dłuższego czasu niezłej sytuacji ma rynku pracy i przyzwoitej dynamiki konsumpcji. Spodziewamy się dalszego wzrostu dynamiki CPI w kolejnych miesiącach, chociaż zapewne pozostanie ona poniżej zera aż do końca III kwartału br. Na koniec tego roku spodziewamy się inflacji na poziomie ok. 0,7% r/r." ? analitycy Banku Zachodniego WBK

"Czerwiec przyniósł kolejny miesiąc wyhamowania deflacji. Wskaźnik CPI wzrósł w minionym miesiącu do minus 0,8% r/r z minus 0,9% r/r w maju. Wynik ten był zgodny z konsensusem rynkowym i nieco niższy od naszych szacunków. Głównym źródłem odchyleń dzisiejszego odczytu od naszych oczekiwań był nieznaczny wzrost cen żywności wobec oczekiwanej przez na zniżki cen artykułów żywnościowych. Ustępowanie efektów sankcji rosyjskich, a także niekorzystne warunki pogodowe powodują stopniowe wyhamowanie spadków cen żywności. Zmiany cen większości pozostałych elementów koszyka inflacyjnego były zgodne z naszymi oczekiwaniami i inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii obniżyła się do 0,2% r/r z 0,4% r/r w maju. Widać więc, że w gospodarce nie ma żadnej presji na wzrost cen, a podażowy charakter deflacji powoduje jej stopniowe wygaszanie. Kolejne miesiące przyniosą dalsze wygaszanie deflacji. Ustępowanie korzystnego szoku podażowego na rynku żywności i paliw powodować będzie stopniowy wzrost rocznego wskaźnika inflacji. Dodatkowo, niekorzystne warunki pogodowe i susza mogą wpłynąć na mniejsze niż latach poprzednich sezonowe spadki fen żywności w miesiącach letnich. Dopiero w czwartym kwartale wskaźnik CPI powinien powrócić do poziomów dodatnich. Dane te nie zmieniają oczekiwań co do stóp procentowych. Podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający utrzymanie stabilnych stóp procentowych do końca kadencji obecnej RPP" ? analitycy Banku Millennium

"W czerwcu roczny indeks CPI podniósł się do poziomu minus 0,8 proc. z minus 0,9 proc. rdr w maju. Dane nie były niespodzianką. Odczyt był zbieżny z medianą oczekiwań rynkowych publikowaną przez serwisy informacyjne. Za wzrost indeksu odpowiadają przede wszystkim składowe związane z cenami paliw, oraz żywności. Ich podniesienie w znacznym stopniu wynika z efektów niskich baz odniesienia sprzed roku i ograniczenia skali rocznych spadków. Można dodać, że w większości pozostałych kategorii niewielkie są zmiany dynamik cen. Niemniej niższa presja cenowa w kategorii łączność przekłada się na niższy poziom inflacji bazowej. Nasze wstępne szacunki wskazują, że obniżyła się ona do 0,2 proc. rdr z 0,4 proc. rdr w poprzednim miesiącu.Odczyt ma neutralny wpływ na oczekiwania dotyczące kształtu polityki monetarnej. Odnotowana wielkość indeksu CPI jest bliska założeniom z ostatniego raportu o inflacji. CPI będzie potrzebować jeszcze kilku miesięcy, aby stopniowo powrócić do dodatnich poziomów. Biorąc pod uwagę postępujące ożywienie gospodarcze oraz efekt niskich baz odniesienia, niewielkie jest ryzyko dla formułowanych w ten sposób oczekiwań. Natomiast droga do celu RPP pozostaje jeszcze daleka. Tym samym odległy pozostaje horyzont podwyżek stóp procentowych. Spodziewamy się, że nastąpią one nie wcześniej niż w II kwartale przyszłego roku" ? analityk BGK Piotr Dmitrowski

"W czerwcu ceny dóbr konsumpcyjnych spadły w relacji rocznej o 0,8% r/r wobec spadku o 0,9% w maju, co było zgodne z konsensusem rynkowym. W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne nie zmieniły się, choć odnotowano stosunkowo silny wzrost cen w kategorii transport (o 0,8% m/m), przede wszystkim z powodu wzrostu cen paliw o 1,8% m/m, oraz w rekreacji i kulturze (o 0,5% m/m), głównie w wyniku wyższych cen wycieczek zorganizowanych. W przeciwnym kierunku oddziaływał z kolei spadek cen łączności (o 0,7% m/m), zarówno w przypadku sprzętu (spadek o 1,4% m/m), jak i usług telekomunikacyjnych (spadek o 0,7% m/m). Dzisiejsze dane pokazują, że wychodzenie z deflacji idzie bardzo powoli. Nie widać sygnałów presji inflacyjnej na rynku krajowym. Wzrost cen paliw odnotowane w czerwcu odzwierciedlały wzrost cen ropy i osłabienie złotego względem dolara. Ostatnie sygnały o spowolnieniu aktywności gospodarczej w Chinach oraz umocnienie złotego po chwilowym oddechu od spraw Grecji powinny sprzyjać stabilizacji cen paliw, względnie ich niewielkim spadkom. W tym samym kierunku oddziaływuje porozumienie nuklearne z Iranem, które może zwiększyć podaż ropy na rynku globalnym i tym samym wspierać stabilizację lub spadek cen tego surowca. Podtrzymujemy swoje prognozy, że inflację zobaczymy w IV kw. br., najprawdopodobniej w listopadzie. Na koniec roku spodziewamy się inflacji na poziomie ok. 1,0% r/r." ? główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Czerwiec był czwartym z rzędu miesiącem zawężania się deflacji w Polsce. Nadal jednak skala tego zawężenia jest bardzo mała, w związku z czym inflację w ujęciu rocznym zobaczyć będzie można najwcześniej w samej końcówce roku, i to na bardzo niskim poziomie. Na chwilę obecną zmniejszanie się spadków cen towarów i usług ogółem powodowane jest przede wszystkim wzrostem cen paliw i bardzo nieznacznym odbiciem cen żywności. Nie inaczej będzie najprawdopodobniej w nadchodzących miesiącach. Z początkiem lipca ceny paliw na stacjach nadal rosły (do czego przyczyniał się i poziom cen ropy na świecie, i słabszy wobec dolara złoty, i wreszcie sezon wakacyjny), z kolei ceny żywności przeszły już okres dostosowawczy po wprowadzeniu w zeszłym roku rosyjskiego embarga, a dodatkowo susza w niektórych regionach Polski rodzi obawy o wielkość zbiorów owoców, warzyw i zbóż, co także hamuje spadki cen. W całym roku średnioroczny wskaźnik CPI osiągnie ? według moich prognoz ? -0,8%, tj. znacznie poniżej oficjalnej prognozy Ministerstwa Finansów na poziomie -0,2%. Opublikowany dziś wskaźnik CPI wpisuje się w prognozy inflacyjne przedstawione kilka dni temu przez NBP. Podobnie jak NBP spodziewam się że powrót inflacji do dolnego pasma odchyleń od celu (a tym bardziej samego celu) będzie procesem powolnym, trwającym jeszcze wiele miesięcy, i zdejmującym tym samym presję z RPP związaną z podwyżkami stóp procentowych. Spodziewam się barku zmian poziomu stóp do końca 2016 r." ? główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem