Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 03.08.2015 (ISBnews) - Poprawa sytuacji gospodarczej w strefie euro wpłynie na dalszy wzrost polskiego eksportu. W II połowie roku wzrost PKB może sięgnąć 4% przede wszystkim dzięki rosnącym zamówieniom z zagranicy, ocenił w rozmowie z ISBnews główny ekonomista Banku Zachodniego WBK Maciej Reluga.

"Nasze firmy eksportowe bardzo dobrze wykorzystały kryzys światowy, który został zapoczątkowany w 2008 roku m.in. do znacznej poprawy jakości produkowanych przez siebie towarów. To między innymi spowodowało, że jesteśmy konkurencyjni na coraz większej liczbie rynków" - powiedział ISBnews Reluga.

Według niego, struktura wzrostu gospodarczego w zmęczonej kryzysem Europie sprzyja dalszej ekspansji polskiego eksportu, który był w znacznej mierze odpowiedzialny za utrzymanie relatywnie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego.

Jak prognozuje Reluga, w połowie 2015 roku polska gospodarka rozwijała się w tempie ok. 3,5% w skali roku i może w najbliższym czasie osiągnąć tempo 4%.

"Co więcej, to ożywienie jest obecnie oparte na kilku mocnych filarach, ponieważ do eksportu dołączyły konsumpcja i inwestycje. Kluczową rolę we wcześniejszej fazie tego cyklu koniunkturalnego odegrał jednak eksport. Można wręcz postawić tezę, że gdyby nie eksport, to dynamicznego wzrostu inwestycji i konsumpcji by nie było" - ocenia główny ekonomista.

Dodał, że to właśnie eksporterzy, odpowiadając na wzrost nowych zamówień, przy wysokim wykorzystaniu mocy produkcyjnych, zdecydowali się na przyspieszenie procesu modernizacyjnego w swoich zakładach, a także na zwiększenie zatrudnienia.

Według szacunków BZ WBK, udział eksportu w PKB podwoił się w ciągu ostatnich 20 lat: z 23,2% w 1995 r. do 46,7% w 2014 r. (w 2005 r. - ok. 35%).

"Co ważne, handel międzynarodowy w skali globalnej nie rósł aż w takim szybkim tempie, co oznacza, że polskie produkty pozyskiwały udział na innych rynkach, wypychając produkty z innych krajów: wzrost udziału w handlowej wymianie międzynarodowej z 0,5% w 1995, przez 0,7% w 2005, do 1,2% w 2014 roku" - dodał Reluga.

W ostatnich latach nastąpiło zwiększenie dywersyfikacji geograficznej polskiego eksportu i ekspansja na inne kontynenty. "Ze względu na duży udział dóbr pośrednich w eksporcie, można powiedzieć, że Niemcy są naszym 'oknem na świat' i w rzeczywistości nasz eksport jest nawet bardziej zdywersyfikowany geograficznie, choć niekoniecznie trafia do niektórych krajów bezpośrednio i niekoniecznie w formie finalnego towaru. Niemcy to globalnie bardzo istotny gracz z udziałem w światowym handlu bliskim 10%" - dodał.

Zdaniem ekonomisty, wzmocnienie pozycji polskiego eksportu w Europie i ekspansja poza Europę w ostatnich latach sprawiły, że załamanie wymiany handlowej z Ukrainą i Rosją, nie wpłynęło znacząco na sytuację polskiego eksportu w wymiarze makroekonomicznym. "Oczywiście, miało to wpływ na pojedyncze firmy czy branże. Jednak nawet przykłady z sektora rolniczego pokazały, jak elastycznie polskie firmy były w stanie reagować na szybko zmieniające się uwarunkowania rynkowe" - podkreśla Reluga.

Jak wskazuje główny ekonomista, kraje pozaeuropejskie wciąż stanowią niewielki udział w całkowitym polskim eksporcie, niemniej pozytywne tendencje zostały wyraźnie zarysowane.

"Długoterminowe prognozy Oxford Economics wskazują, że w perspektywie 10-15 lat polski eksport najszybciej będzie rósł do krajów azjatyckich (Chiny, Wietnam, Indie) i amerykańskich (Kanada, Brazylia)" - podsumował Reluga.

Marek Knitter

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem