Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 08.09.2015 (ISBnews/CityIndex) - Akcje GPW zostały w poniedziałek ?rozszarpane przez niedźwiedzie", pomimo wzrostów na większości głównych, europejskich rynków akcji. Wygląda na to, że warszawska giełda nie może uciec przed skutkami zawirowań politycznych w Polsce, co negatywnie wpływa na nastroje inwestorów. W efekcie przedsiębiorcy stali się bardziej pesymistyczni, a na parkiecie panuje stan wyczekiwania.

Większy apetyt na ryzyko może nie wrócić dopóki nieco jaśniejsze stanie się, kto po wyborach 25 października znajdzie się u steru władzy. Jest to szczególnie ważne, ponieważ polski rząd ma znaczny wpływ na sytuację na GPW, m.in. za pośrednictwem notowanych na giełdzie spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Niepewność polityczna, połączona ze słabą światową aktywnością gospodarczą, stanowi znaczny ciężar dla rynku akcji, takiego jak GPW.

Niemniej, indeks WIG zdołał utrzymać się na powierzchni, powyżej pułapu 50,000 pkt. Kolejne przełamanie w dół tej istotnej, psychologicznej bariery mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć nastroje inwestorów. W przypadku wzrostów inwestorzy będą musieli zmierzyć się z krótkoterminowym oporem w okolicach 51,000 pkt. oraz z nieco mocniejszą strefą oporu w okolicach 51,200/51,300 pkt.

Warto śledzić uważnie, jak otwarcie amerykańskich rynków po długim weekendzie wpłynie na ogólne nastroje inwestorów, zwłaszcza w związku z publikacją fatalnych danych dotyczących chińskiego handlu w sierpniu. Wskaźniki wzmagają obawy o kondycję światowych rynków handlowych, a także wpływają na apetyt na ryzyko w Azji.

Chris Tedder, analityk City Index

(ISBnews/ City Index)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.