Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 08.09.2015 (ISBnews/Admiral Markets) - Wtorkowy poranek przynosi stabilizację notowań złotego w relacji do głównych walut na poziomach z wczorajszego zamknięcia, gdy te wahania również były mocno ograniczone. W kolejnych godzinach możliwe jest lekkie umocnienie polskiej waluty w ślad za poprawą nastrojów na rynkach globalnych.

W nocy zostały opublikowane wyniki chińskiego handlu zagranicznego. W sierpniu eksport Chin wyrażony w dolarach spadł o 5,5% w relacji rocznej, a import zanurkował aż o 13,8%. W przeliczeniu na juany spadki były jeszcze większe i wyniosły odpowiednio 6,1% oraz 14,3% rok do roku. Raport ten potwierdza fakt spowolnienia chińskiej gospodarki, ale nie wskazuje na to, żeby jest ona na prostej drodze w kierunku twardego lądowania. A tego rynki wciąż się obawiają.

W nocy inwestorzy poznali jeszcze m.in. dane o japońskim PKB. W II kwartale br. gospodarka Japonii skurczyła się o 0,3% K/K, co było wynikiem nieco lepszym od prognoz i wstępnych szacunków tych danych (-0,3%).

Optymistyczne dane napłynęły też rano z Niemiec, gdzie lipiec przyniósł skok importu o 2,2% w relacji miesięcznej (prognoza: 0,5%), a eksport wzrósł o 2,4% (prognoza: 0,7%). Nadwyżka handlowa wyniosła zaś 22,8 mld EUR. Pozytywne dane z Niemiec, zwłaszcza te o imporcie, są dobrą wiadomością dla Polski (i złotego), dla której Niemcy są największym partnerem handlowym.

Mix danych z Azji i Europy ma neutralną wymowę. Zdecydowanie pozytywne wrażenie robi natomiast zachowanie chińskiego rynku akcji. Po słabym otwarciu i spadkowej pierwszej połowie notowań, w drugiej jej części akcje już drożały. Ostatecznie indeks Shanghai Composite zamknął dzień wzrostem o 2,9%, tworząc nie tylko skuteczną przeciwwagę dla spadku tokijskiego indeksu Nikkei o 2,4%, ale też poprawiając nastroje na rynkach globalnych.

Te nastroje mogą jeszcze poprawić się w ciągu dnia. Należy oczekiwać, że giełdy w USA po silnym spadku w piątek i długim weekendzie (poniedziałek był dniem wolnym), dziś będą zdecydowanie odbijać w górę. To zwiększy apetyt na ryzyko i może mieć pozytywne przełożenie na notowania złotego. Szczególnie w relacji do szwajcarskiego franka i euro.

Nastroje importowane z Chin, spekulacje przed otwarciem Wall Street, a później już zachowanie giełd w USA to dziś podstawowe elementy wpływające na nastroje na krajowym rynku walutowym. Takiego wpływu nie będzie natomiast mieć, zaplanowana na dziś na godzinę 11:00, publikacja zrewidowanych danych nt. PKB strefy euro w II kwartale br.

W kolejnych dniach złoty wciąż będzie pozostawał pod wpływem rynków globalnych. W tym przede wszystkim pod wpływem doniesień płynących z Chin (strach przed twardym lądowaniem) i USA (obawy związane z podwyżkami stóp procentowych przez Fed).

Marcin Kiepas

Admiral Markets AS Oddział w Polsce

(ISBnews/ Admiral Markets)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.