Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 08.09.2015 (ISBnews) - Założone przez rząd 3,8% wzrostu PKB to prognoza realistyczna, ale faktyczne tempo wzrostu gospodarczego może okazać się wyższe, uważa minister finansów Mateusz Szczurek.

"W ciągu ostatnich lat, na pewno za mojego urzędowania, okazywało się, że wzrost gospodarczy był szybszy niż przewidywano w założeniach. Polska gospodarka przyspiesza, bezrobocie spada i tego też oczekujemy w kolejnym roku. Co ważne, ten wzrost gospodarczy nie jest abstrakcyjny - on przekłada się na wzrost pensji, wzrost zatrudnienia, wzrost konsumpcji i dobrobytu wszystkich Polaków. Nie wątpię, że to założone 3,8% wzrostu będzie wypełnione i prawdopodobnie może okazać się, że będzie jeszcze więcej. Ale to nie jest optymistyczna prognoza - ona jest realistyczna" - powiedział Szczurek w w wywiadzie dla Programu 1 Polskiego Radia.

Minister podkreślił też, że prognozowana w projekcie przyszłorocznego budżetu inflacja (1,7% wobec 0,2% deflacji oczekiwanej w tym roku) jest wciąż "znacząco poniżej celu" banku centralnego, wynoszącego 2,5%.

"Przechodzimy przez nadzwyczajny okres w naszej historii gospodarczej - okres deflacji. On w miarę utrzymywania się sytuacji dosyć dynamicznego wzrostu płac, zatrudnienia, będzie się kończył - tego oczekujemy w 2016 r. Pamiętajmy o tym, że problemy pogodowe, susza - to także będzie miało swoje odzwierciedlenie w nieco wyższym wzroście cen w przyszłym roku. W tym roku mamy do czynienia z bardzo głębokimi spadkami cen surowców. To również w przyszłym roku w porównaniu do tego może dać nieco wyższą inflację. To ciągle jest bardzo niski wzrost cen" - powiedział Szczurek.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.