Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 28.09.2015 (ISBnews) - Polkomtel podtrzymuje apel do wszystkich organów państwa o złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku w sprawie niezgodnego z prawem i konstytucją rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji Andrzeja Halickiego w sprawie bezprawnego - w opinii spółki - zakończenia aukcji na rezerwację częstotliwości radiowych z zakresu 800 MHz i 2,6 GHz (służących do usług LTE).

"Minister Andrzej Halicki podpisał rozporządzenie dotyczące bezprawnego zakończenia aukcji. Oznacza to, że minister polskiego rządu zlekceważył głos i opinie rynku, którego dotyczą wprowadzanie przepisy. Jest to sytuacja bezprecedensowa, w której minister narzuca regulacje całkowicie nie licząc się z tymi, których ta regulacja dotyczy" - czytamy w oświadczeniu.

"Jesteśmy poruszeni pozornością organizowanych przez ministra konsultacji z udziałem przedstawicieli branży i czołowych ekspertów powołanych przez samego ministra. Należy podkreślić, że eksperci pracujący na zlecenie Rady ds. Cyfryzacji przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji oraz samego ministra wypracowali rozwiązania pozwalające wyjść z impasu i zakończyć: po pierwsze, kryzys wywołany przez źle przygotowaną dokumentację aukcyjną, a po drugie, samą aukcję zgodnie z prawem. Ich praca została zaprzepaszczona" - czytamy dalej.

Polkomtel uważa, że działanie ministra stanowi "pogardę dla przepisów prawa i konstytucji" i oznacza "przedmiotowe potraktowanie autorytetów prawniczych, konstytucjonalistów, ekspertów i izb gospodarczych".

Według spółki, skutki rozstrzygnięć podejmowanych przez ministra Halickiego będą w sposób oczywisty obciążały kolejny rząd.

"Zamiast szybkiego internetu i tanich usług telekomunikacyjnych w krótkim czasie, minister Halicki wystawia Skarb Państwa na bezprecedensowe roszczenia, a obywateli na brak dostępu do szybkiego Internetu" - podsumowano w oświadczeniu.

W ubiegłym tygodniu prezes T-Mobile Polska Adam Sawicki wyraził opinię, że można już mówić o porażce aukcji na częstotliwości z pasma 800/2600 MHz, a każdy dzień kontynuowania licytacji oddala od celu, jakim jest skuteczne i efektywne rozdysponowanie częstotliwości. Dodał, że dla T-Mobile Polska najważniejsze jest teraz sprawne rozdysponowanie częstotliwości bez naruszania praw żadnego z uczestników aukcji.

W ub. tygodniu Halicki poinformował, że przyjął rozporządzenie w sprawie przetargu, aukcji oraz konkursu na rezerwację częstotliwości lub zasobów orbitalnych z proponowanymi przez siebie zmianami. Rozporządzenie wejdzie w życie z datą 1 października. Minister podkreślał wówczas, że aukcja trwa już ponad pół roku, ale sam projekt uwolnienia tego pasma jest już opóźniony o 2 lata i 9 miesięcy. Z tego tytułu - jego zdaniem - "grożą nam kary i sankcje".

W połowie lutego Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) rozpoczął aukcję na 19 rezerwacji częstotliwości z pasma 800 MHz i 2,6 MHz. Według informacji UKE z 24 września, najwyższe zadeklarowane kwoty w aukcji mieściły się w zakresie 37,59-1 437,15 mln zł za jedno pasmo.

Każda rezerwacja częstotliwości przeznaczona jest do świadczenia usług telekomunikacyjnych w służbie radiokomunikacyjnej ruchomej lub stałej na obszarze całego kraju. Każda rezerwacja będzie uprawniała do wykorzystywania częstotliwości przez okres 15 lat od dnia doręczenia decyzji w sprawie rezerwacji częstotliwości.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.