Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 23.10.2015 (ISBnews) - Uważane za "gołębie" oświadczenie prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w czwartek po południu sprowokowało euro do mocnego osłabienia się wobec pozostałych walut. Przedłużenie istniejącego programu luzowania ilościowego przed nowym rokiem będzie w dalszym ciągu osłabiać euro szczególnie względem dolara, prognozuje Enrique Diaz-Alvarez, dyrektor ds. oceny ryzyka w międzynarodowej firmie Ebury.

"Mario Draghi podkreślił zaniepokojenie ryzykiem dalszego pogorszenia się sytuacji gospodarczej eurolandu - zarówno wzrostu gospodarczego, jak i słabego tempa wzrostu cen. EBC nie spodziewa się wzrostu inflacji w najbliższych miesiącach, a wręcz przeciwnie - możliwa jest dalsza krótkoterminowa tendencja spadkowa. Już od ośmiu miesięcy inflacja w krajach strefy euro utrzymuje się na poziomie wynoszącym poniżej zera, pomimo trwającego od marca programu skupu europejskich aktywów - problem taniejących surowców przekłada się bowiem na zagrożenie deflacją" - napisał Diaz-Alvarez w komentarzu przesłanym ISBnews.

Według niego, kolejnym zmartwieniem EBC jest kondycja gospodarek wschodzących, a w szczególności spowolnienie gospodarcze w Chinach, które hamuje zewnętrzny popyt i tym samym także wzrost gospodarczy Europy.

"Draghi po raz kolejny powtórzył, iż stymulacyjny program polegający na skupie obligacji będzie kontynuowany do końca września i, co ważniejsze, jeśli wymagać tego będzie sytuacja gospodarcza, zostanie przedłużony jeszcze przed końcem bieżącego roku. Decyzja w tej kwestii ma zostać podjęta na następnym kluczowym posiedzeniu EBC w grudniu, po kolejnej ocenie sytuacji gospodarczej krajów strefy euro" - czytamy dalej.

Diaz-Alvarez zwrócił uwagę, że prezes Draghi dał również do zrozumienia, że bank centralny jest gotowy podjąć inne kroki w swojej polityce monetarnej. "Będą one miały na celu ozdrowienie gospodarek strefy euro, na przykład poprzez obniżenie oprocentowania lokat bankowych w EBC nawet do ujemnych poziomów. Słowa Mario Draghi odzwierciedlają zmianę zachodzącą w polityce pieniężnej EBC - tradycyjnie konserwatywna instytucja wyraziła wczoraj gotowość do szybkiej reakcji na rozczarowujące dane gospodarcze" - uważa dyrektor.

Europejski pieniądz stracił ponad 1% swojej wartości w trakcie dzisiejszej sesji zarówno wobec dolara, jak i funta, osiągając najniższy poziom w stosunku do dolara od początku października. Według przedstawiciela Ebury, przedłużenie istniejącego programu luzowania ilościowego przed nowym rokiem będzie w dalszym ciągu osłabiać euro szczególnie względem dolara.

"Słabsze euro jest dobrą wiadomością dla przedsiębiorców importujących ze strefy euro, ale niestety nie wróży dobrze polskim firmom wysyłającym towary do krajów eurolandu. Ich towary mogą się okazać mniej konkurencyjne, a wpływy otrzymywane w euro będą niższe" - napisał również.

Enrique Diaz-Alvarez prognozuje, że złoty wzmocni się wobec euro, wpływając na konkurencyjność rodzimych towarów wysyłanych do strefy euro.

"Natomiast dla importerów sprowadzających towary z eurolandu, słabsze euro jest oczywiście dobrą wiadomością. Silne relacje handlowe z krajami strefy euro będą jednak negatywnie wpływać na kurs złotego w stosunku do dolara" - podsumował dyrektor.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.