Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 29.02.2016 (ISBnews) - Dom Development może wydać na grunty nawet ok. 300 mln zł w tym roku, poinformował wiceprezes i dyrektor finansowy Janusz Zalewski.

"W 2015 r. wydaliśmy 320 mln zł na zakupy gruntów wobec planowanych ponad 250 mln zł, co mogłoby oznaczać, że teraz wydamy mniej. Ale jeśli nie zmieni się rynek, to możemy wydać nawet ok. 300 mln zł. Jesteśmy na to przygotowani i nie spodziewamy się, by przyczyniło się do istotnego zwiększenia zadłużenia netto" - powiedział Zalewski podczas konferencji prasowej. Prezes Jarosław Szanajca dodał, że obecnie prowadzony jest w sprawie zakupów gruntów szereg negocjacji, a ich finalizacje nastąpią najwcześniej II kw. br. Stan gotówki w spółce wynosił 225 mln zł na koniec ub.r. Według zarządu, to "więcej, niż dług zapadający w ciągu najbliższych trzech lat". W ub.r. Dom Development dokonał zakupów ziemi pod 12 projektów na łącznie 4,5 tys. lokali.

W tym roku spółka planuje start budowy w prawie 20 projektach. W przygotowaniu ma inwestycje na 6 504 lokale, z czego 6 349 w Warszawie i 155 we Wrocławiu. W realizacji jest 2 894 mieszkań w Warszawie i 64 we Wrocławiu. Zarząd pytany o rozwój na nowych rynkach wskazuje, że skłania się w pierwszej kolejności do rozwoju oferty we Wrocławiu. "Zanim wejdziemy na kolejne rynki na razie zamierzamy rozwinąć się we Wrocławiu" - powiedział Szanajca. Według niego, potencjalne nowe rynki dla spółki to te największe, gwarantujące odpowiednio dużą skalę działania - krakowski, trójmiejski, poznański.

Dom Development - jeden z największym deweloperów mieszkaniowych w Polsce - jest notowany na warszawskiej giełdzie od 2006 roku. W 2015 r. spółka sprzedała 2 383 lokale wobec 1944 rok wcześniej.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.