Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 26.04.2016 (ISBnews) - Orange Polska szacuje, że ewentualny "przyjazny" obecnym klientom proces rejestracji i weryfikacji kart prepaid w ramach propozycji obowiązkowej rejestracji uwzględnionej w projekcie ustawy o działaniach antyterrorystycznych zająłby ok. 12 miesięcy, poinformował rzecznik operatora Wojciech Jabłczyński.

"Przyjmujemy, że możemy liczyć na zrozumienie po stronie administracji, że czym innym jest wprowadzenie weryfikacji dla nowych klientów, a czym innym zachęcenie milionów obecnych klientów do zgłoszenia się do operatorów, by przejść proces autoryzacji. Sądzimy, że wszystkim zainteresowanym będzie zależeć, aby rejestracja i weryfikacja odbywała się w najprostszy możliwy sposób, w szczególności z wykorzystaniem kanałów online oraz żeby skuteczne dotrzeć do klientów z informacją o obowiązku rejestracji. Na bazie znanych nam wzorców zachowań użytkowników szacujemy, że jest na to potrzebnych ok. 12 miesięcy" - napisał Jabłczyński na swoim blogu.

Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu minister spraw wewnętrznych i administracji opublikował projekt ustawy o działaniach antyterrorystycznych. Zaproponował m.in. obowiązkową rejestrację kart prepaid.

"Temat szybko stał się medialny i gorący, dlatego trudno się do niego nie odnieść. Jak rozumiemy z publicznych wypowiedzi przedstawicieli administracji (rządu), prace nad projektem wciąż trwają i ma powrócić do uzgodnień międzyresortowych. Co może oznaczać, że jego kształt będzie ewoluować i finalnej wersji jeszcze nie znamy. Liczymy jednak, że w tych pracach stanowisko operatorów - jako odpowiedzialnych za wdrożenie rejestracji - zostanie wzięte pod rozwagę" - stwierdził rzecznik Orange Polska.

Zaznaczył, że obowiązek rejestracji kart prepaid funkcjonuje już w wielu krajach, dlatego sam pomysł nie jest nowością na rynku telekomunikacyjnym. "Natomiast istotne jest, by ustawodawca wyciągał wnioski z doświadczeń innych krajów oraz zapewnił najbardziej rozsądny i optymalny model wdrożenia rejestracji. Naszym zdaniem, powinien on uwzględniać możliwości techniczno-obsługowe, konieczny czas do implementacji oraz przede wszystkim nie powinien być uciążliwy dla klientów" - podkreślił Jabłczyński.

W jego ocenie, na pewno byłoby bardzo źle, gdyby okazało się, że przepisy są tak skonstruowane, iż wymuszają niespodziewane wyłączenie klientom usług telekomunikacyjnych, szczególnie w czasie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

"A takie potencjalne ryzyko można wyinterpretować z pierwszej, upublicznionej wersji projektu. Zakładamy jednak, że intencją twórców propozycji nie jest hamowanie sprzedaży usług prepaid, czy tym bardziej zaskakiwanie klientów nagłym odcięciem od usług telekomunikacyjnych. Dlatego, skoro prace nad projektem wciąż trwają, liczymy, że ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków dla klientów zostanie dostrzeżone i odpowiednio przepracowane" - dodał rzecznik operatora.

Orange Polska (dawniej TPSA i PTK Centertel) to wiodący dostawca usług telekomunikacyjnych w Polsce. Orange dostarcza m.in. usługi telefonii stacjonarnej i komórkowej, dostępu do internetu, telewizję oraz usługi transmisji głosu przez internet (VoIP).

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.