Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 23.06.2016 (ISBnews/ CMC Markets) - Dziś na rynku walutowym przez wszystkie przypadki odmieniane będzie jedno słowo - Brexit. Odbywające się w Wlk. Brytanii referendum powoduje stan podwyższonego ryzyka i będzie skutkowało dużą zmiennością cen, zwłaszcza na parach walutowych z GBP. Nerwowe ruchy mogą wywoływać nawet niepoparte faktami spekulacje. Pod presją może być również PLN.

W ciągu ostatnich dni sondaże wskazywały zarówno przewagę zwolenników opuszczenia Unii, jak i deklarujących chęć pozostania we wspólnocie. Ostatnie badania, opublikowane w środę wieczorem przez TNS wskazywały jednak na przewagę eurosceptyków, choć różnica nie była znacząca.

Waluty krajów wschodzących, w tym polski złoty, są najbardziej wrażliwe na rynkowe reperkusje, zatem dziś to właśnie tu, poza oczywiście brytyjskim funtem, mogą pojawić się największe wahania. W ostatnich dniach złoty umocnił się względem głównych walut, co może dodatkowo zwiększać ryzyko jego deprecjacji.

Kurs EUR/PLN znajduje się obecnie w okolicach poziomu 4,37, a w godzinach porannych kontynuował ruch spadkowy. Chwilowy apetyt na bardziej ryzykowne aktywa, takie jak PLN, widoczny jest w zaangażowaniu inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex poprzez platformę transakcyjną CMC Markets. 52% z nich posiada pozycje krótkie (na spadek EUR/PLN), które pod względem wartości stanowią 90% wszystkich otwartych pozycji na tej parze walutowej. Patrząc z perspektywy otwartych pozycji można zauważyć, że obecnie inwestorzy ci dyskontują scenariusz pt. "Bremain", czyli pozostania w Unii. Świadczy o tym choćby relacja pozycji długich (na wzrost funta) do krótkich (na wzrost dolara) na parze GBP/USD, która wynosi 52% do 48%. Na parze GBP/PLN pozycje nastawione na wzrost funta stanowią 70% wszystkich otwartych. Kurs tej pary znajduje się na poziomie 5,6880.

Rodzima waluta umacnia się również względem dolara, uznawanego za jedną z "bezpiecznych przystani" na rynku walutowym i w godzinach porannych para USD/PLN kwotowana była na poziomie 3,8480.

Warto jednak pamiętać, że rynkami rządzić będą dziś nastroje pobudzane czystymi spekulacjami, bez żadnych istotnych faktów. Pierwsze cząstkowe wyniki pojawią się bowiem dopiero w godzinach nocnych, a finalny rezultat referendum poznamy dopiero jutro rano. Zatem waluty znajdujące się obecnie na górze huśtawki, szybko mogą zmienić swoje miejsce.

Kalendarium makroekonomiczne jest dzisiaj bogate i w standardowych warunkach rynkowych jego wpływ na notowania mógłby być istotny. Jednak aktualne "brexitocentryczne" podejście do rynku najprawdopodobniej spowoduje, że dane takie jak indeksy PMI dla przemysłu i usług w Niemczech, Francji i Strefie euro oraz popołudniowe publikacje dotyczące zatrudnienia oraz rynku nieruchomości w USA nie będą miały posłuchu.

Maciej Leściorz - dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets

(ISBnews/ CMC Markets)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.