Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 24.06.2016 (ISBnews) - Zwycięstwo zwolenników Brexitu w referendum w Wielkiej Brytanii oznacza, że czeka nas okres spadków, jednak nie należy zakładać scenariusza katastroficznego, a gwałtowne spadki powinny przyczynić się do wzrostu szans inwestycyjnych, uważa dyrektor ds. Europejskich Instrumentów Kapitałowych w Fidelity Paras Anand.

"Chociaż głosowanie za wyjściem pociąga za sobą dalszy potencjał spadkowy, na pewno nie zakładamy scenariusza katastroficznego, a gwałtowne spadki powinny przyczynić się do wzrostu szans inwestycyjnych" - powiedział Anand, cytowany w raporcie specjalnym.

Według Fidelity, głosowanie za wyjściem może nie poruszyć rynków w takim stopniu, jak niektórzy oczekują.

"Pomimo faktu, że prawdopodobieństwo pozostania było znacznie wyższe, rynek - chyba mądrze z perspektywy czasu - zawsze wydawał się być w większym stopniu uzależniony od potencjalnych skutków głosowania za wyjściem. Wynikiem tego była słaba pozycja funta ważonego wielkością obrotów handlowych oraz niezadowalające wyniki spółek krajowych w Wielkiej Brytanii w porównaniu do spółek międzynarodowych. Oznacza to, że pewne obawy i niepokoje co do głosowania za wyjściem zostały już uwzględnione w wycenie" - tłumaczy dyrektor.

Zarządzający funduszem z Fidelity Solutions Eugene Philalithis zwraca uwagę, że skutki głosowania za wyjściem Wielkiej Brytanii powinny być przede wszystkimi widoczne w przypadku brytyjskich aktywów, z uwzględnieniem wyprzedaży funtów i brytyjskich instrumentów kapitałowych.

"Prawdopodobnie (przynajmniej na początku) nastąpi ucieczka do brytyjskich obligacji państwowych, ponieważ inwestorzy będą poszukiwać 'bezpiecznych przystani'. Globalnie zdywersyfikowane portfele inwestujące w różne klasy aktywów, różne regiony i sektory powinny mieć na tyle dobrą pozycję, że skorzystają na skutkach zmienności" - ocenia Philalithis.

Według zarządzających i analityków Fidelity, bezpośrednie skutki gospodarcze Brexitu dla Europy będą niewielkie - firmy europejskie z wysokim udziałem kapitału brytyjskiego mogą obniżyć inwestycje do czasu złagodzenia niepewności co do przyszłego zaangażowania Wielkiej Brytanii w UE. Przyznają, że niepewność może mieć także niekorzystny wpływ na handel UE z Wielką Brytanią.

"W przypadku poważnych niekorzystnych skutków gospodarczych EBC prawdopodobnie zwiększyłby zakupy swoich aktywów, obniżając ryzyko gorszej niż oczekiwano sytuacji ekonomicznej" - czytamy w prezentacji.

Jeśli chodzi o możliwe skutki dla rynków europejskich, Fidelity zakłada możliwy krótkoterminowy nacisk na instrumenty kapitałowe, w szczególności w przypadku spółek europejskich notujących wysokie przychody z Wielkiej Brytanii oraz wysoki poziom zaangażowania w operacje handlowe i inwestycje z Wielką Brytanią, w szczególności w przypadku wzrostu kursu euro.

"Na rynkach obligacji - notowane dochody z 'bezpiecznych przystani' mogą ulec zmniejszeniu, a dochody z obligacji korporacyjnych i spreadów mogą wzrosnąć; tak jak w przypadku instrumentów kapitałowych, rynek finansowy jest najbardziej narażony na tego typu skutki" - wskazano też w prezentacji.

W długim okresie głosowanie za wyjściem Wielkiej Brytanii mogłoby wzmocnić inne eurosceptyczne posunięcia, rodząc tym samym obawy co do szerszego projektu UE; miałoby to największy niekorzystny wpływ na zewnętrzne aktywa krajowe, podsumowało Fidelity.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.