Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 24.06.2016 (ISBnews) - W reakcji na decyzję Brytyjczyków podjętą w referendum o wyjściu z Unii Europejskiej kurs EURPLN przekroczył poziom 4,50, ale interwencji słownych Ministerstwa Finansów i Narodowego Banku Polskiego (NBP) należałoby się spodziewać, jeśli gdy para znajdzie się w pobliżu 4,60, uważają ekonomiści Raiffeisen Polbanku.

Światowe rynki silnie zareagowały na informacje o tym, że Brytyjczycy opowiedzieli się za Brexitem, a skalę zmian zwiększa fakt, że w ostatnich dniach inwestorzy dyskontowali scenariusz pozostania w UE, wskazali analitycy. W efekcie kurs EURPLN przekroczył poziom 4,50, EURUSD spadł pod 1,10, funt tracił nawet ponad 10% do dolara

"W przypadku kursu EURPLN w naszej ocenie ewentualne interwencje słowne MF i NBP mogą pojawić się, gdy para znajdzie się w pobliżu 4,60, w związku z tym przy tej wartości najpóźniej zwyżka powinna wyhamować. W przypadku pary EURUSD takim pierwszym celem może stać się pasmo 1,06-1,08" - czytamy w raporcie banku.

Dla indeksu WIG20 znaczący wzrost awersji do ryzyka na rynkach oznaczać będzie powrót w okolice 1700 pkt, dodali.

"Sytuację istotnie może zmienić ewentualna skoordynowana interwencja banków centralnych na rynkach, której nie można wykluczyć w związku z bardzo wysoką zmiennością. Po pierwszej fali zmian i rozstrzygnięciu się kwestii politycznych (czy parlament brytyjski przegłosuje Brexit, czy zostaną rozpisane nowe wybory, itp.) nadejdzie czas na obserwację skutków gospodarczych. Spodziewać się można wyraźnego spadku indeksów koniunktury, które bazują na nastrojach wśród przedsiębiorców, co może doprowadzić do drugiej fali wzrostu awersji do ryzyka na rynkach. Później kluczowe będzie to, czy pogorszenie odczytów wskaźników makro okaże się tylko chwilowe, czy też trwałe. W tym drugim scenariuszu powstanie ryzyko nawet odwrócenia długoterminowego trendu wzrostowego na giełdach rozwiniętych" - czytamy dalej.

Z punktu widzenia polskiej gospodarki w bliskiej perspektywie głównym zagrożeniem jest ryzyko utraty części funduszy unijnych oraz ograniczenie inwestycji przedsiębiorstw zwłaszcza, że wśród firm tymi, które inwestują najwięcej i najchętniej są eksporterzy, wskazali także ekonomiści Raiffeisen Polbanku.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.