Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 01.07.2016 (ISBnews) - Templeton Asset Management (Poland) TFI wskazuje, że decyzja agencji S&P o pozostawieniu ratingu Polski bez zmian była oczekiwana przez rynek i jej wpływ na ceny obligacji będzie znikomy. TFI wierzy, że polskie akcji powinny nadrobić zaległości wobec innych rynków w II połowie bieżącego roku, a polska waluta ma szansę na umocnienie pod warunkiem, że rząd będzie prowadzić ostrożną politykę fiskalną.

?Decyzja o pozostawieniu ratingu bez zmian nie jest dla nas zaskoczeniem. Wydaje nam się, że wiarygodność kredytowa Polski nie zmieniła się znacząco od stycznia, kiedy ocena Polski została obniżona. W dłuższym terminie to nie agencje ratingowe decydują, ile Polska musi płacić za obsługę swojego zadłużenia, natomiast ich decyzje mogą przyspieszać lub opóźniać zmiany cen bądź też przyczyniać się do wzrostu krótkoterminowej zmienności" ? powiedział ISBnews Michał Oleszkiewicz z Templeton Asset Management (Poland) TFI.

W odniesieniu do rynku obligacji, od dłuższego czasu Templeton dostrzega ryzyko pogorszenia sytuacji finansów publicznych po roku 2016, z drugiej strony jednak duży wpływ na ceny papierów dłużnych wywiera polityka banków centralnych na świecie.

?Nie można również zapomnieć o tym, że polskie obligacje już dzisiaj są dosyć tanie, jeżeli porównamy ich rentowność do papierów emitowanych przez inne kraje europejskie i uwzględnimy ujemną stopę inflacji, utrzymującą się od dwóch lat. W naszej strategii inwestycyjnej uwzględniamy różne ryzyka, jednocześnie starając się wykorzystywać ewentualne zawirowania na rynku w wyniku nieoczekiwanych wydarzeń" ? dodał Oleszkiewicz.

Zaznaczył ponadto, że w ocenie TFI taka decyzja agencji była oczekiwana przez uczestników rynku i jej wpływ na ceny obligacji będzie znikomy. ?Trzeba pamiętać, że S&P jest tą agencją, która najbardziej surowo ocenia wiarygodność kredytową Polski. O wiele ciekawsze jest, co 15 lipca zrobi agencja Fitch, która nadal utrzymuje rating A- z perspektywą stabilną" ? przypomina Oleszkiewicz.

Z kolei Krzysztof Musialik z Templeton Asset Management (Poland) TFI w komentarzu dla ISBnews wskazuje, że w przypadku rynku akcji musimy pamiętać, ze reakcja inwestorów na decyzje S&P bywa często bardzo krótkotrwała. Po styczniowej obniżce WIG stracił 4% by następnie odbić się 16%. Obecnie jest 6% powyżej poziomu zanotowanego bezpośrednio po styczniowej decyzji S&P.

?Polskie akcje zachowywały się słabo od początku roku porównując do akcji z innych rynków. Jednocześnie, polska gospodarka rosła w przyzwoitym tempie. Ten rozdźwięk spowodowany był obawą inwestorów o kontynuację dobrych wyników gospodarczych. Wierzymy, że polskie akcji powinny nadrobić zaległości wobec innych rynków w drugiej połowie 2016 roku. Monitorujemy wszystkie informacje ekonomiczne i zmiany proponowane przez obecną administracje które mogą mieć wpływ na zachowanie się kursów naszych walorów" ? stwierdził Musialik.

Dodał jednocześnie, że Polska gospodarka rozwija się szybciej niż jej zachodni sąsiedzi i ma to swoje źródło w wyższym wzroście wydajności w Polsce.

?Teoria ekonomii sugeruje, iż waluta kraju w którym wydajność rośnie szybciej powinna się umacniać w dłuższym horyzoncie. Takie jest też nasze zdanie pod warunkiem iż rząd będzie prowadzić ostrożną politykę fiskalną. Decyzja S&P oczywiście może chwilowo wybić złotówkę z tego trendu. Raz jeszcze pragniemy podkreślić, ze rynki mogą zareagować zmiennością po decyzjach agencji ratingowych, ale jest to chwilowa reakcja (tak jak w przypadku Brexitu oraz styczniowej obniżki ratingu przez S&P)" ? skonkludował przedstawiciel Templeton Asset Management (Poland) TFI.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.