Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 11.07.2016 (ISBnews) - Dane dotyczące deflacji w czerwcu nie zaskoczyły analityków. Choć widać oznaki jej słabnięcia, to jednak dopiero pod koniec roku jest możliwe pojawienie się dodatnich odczytów CPI.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) deflacja konsumencka wyniosła 0,8% w ujęciu rocznym w czerwcu br. wobec 0,9% r/r deflacji w poprzednim miesiącu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,2% w czerwcu. Dziesięciu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się deflacji w czerwcu w zakresie 0,9-0,8% r/r (średnia wyniosła -0,83%).

Zdaniem analityków, choć dane okazały się zgodne z oczekiwaniami, to zaskoczyła wyższa dynamika wzrostu cen paliw w ubiegłym miesiącu. Może to być jednak jednorazowy wzrost, który raczej nie pojawi się w lipcu. Analitycy uważają również, że obecne dane nie będą miały wpływu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Ich zdaniem, ceny żywności będą rosły zarówno na rynkach światowych, jak i w Polsce co będzie wpływać na odczyty CPI w kolejnych miesiącach. Większość z nich uważa jednak, że wskaźnik CPI utrzyma się poniżej zera przez kolejnych kilka miesięcy, a dodatnią wartość najwcześniej zanotuje pod koniec tego roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Spodziewamy się, że w nadchodzących miesiącach wskaźnik CPI utrzyma się poniżej zera, a dodatnią wartość osiągnie pod koniec tego roku. Dzisiejsze dane nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Niezależnie od oczekiwanego ograniczonego wzrostu indeksu cen żywności w II poł. roku podtrzymujemy naszą prognozę silniejszego wzrostu indeksu CPI w ostatnich miesiącach 2016 r. do lekko powyżej 0% r/r w grudniu 2016 r., przy średniorocznym wzroście indeksu CPI w br. do -0,6% r/r z -0,9% r/r w 2015 r." - analitycy BOŚ Banku.

"Dzisiejsze dane są neutralne z punktu widzenia RPP. Z jednej strony dlatego, że wpisują się w zakładany przez gremium (i rynkowy konsensus) scenariusz zgodnie z którym do wyraźniejszego ruchu inflacji w górę dojdzie pod koniec roku" - główny ekonomista Raiffeisen Polbank Marta Petka-Zagajewska.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"W czerwcu br. średnie ceny konsumpcyjne były o 0,8% niższe niż rok wcześniej, a zatem symboliczne spłycenie deflacji okazało się zgodne z szybkim szacunkiem GUS z końca czerwca. Największą niespodzianką dla nas był silniejszy miesięczny wzrost cen paliw (2,8% m/m) w porównaniu do naszych szacunków na podstawie serwisów monitorujących ich ceny (1,3% m/m). Na podstawie dzisiejszych danych oceniamy, że deflacja bazowa w czerwcu zmniejszyła się do -0,3% r/r wobec -0,4% r/r w maju (zgodnie z naszym szacunkiem i konsensusem rynkowym). Uważamy, że wobec obserwowanego wyhamowania wzrostu cen ropy naftowej w reakcji na nasilające się ryzyka dla perspektyw koniunktury w gospodarce światowej, nie należy zakładać, aby ceny paliw były istotnym czynnikiem podbijającym wzrost cen konsumpcyjnych w najbliższych miesiącach. Podtrzymujemy naszą prognozę, że deflacja zakończy się w Polsce dopiero pod koniec roku (ok. 0,0% r/r w grudniu). Zakładamy, że w miesiącach wakacyjnych (lipiec-sierpień) deflacja wyniesie ok. -0,8% ÷ -0,7%, po czym już we wrześniu może spłycić się do -0,2%. Dzisiejsze dane są neutralne dla polityki pieniężnej RPP. Oczekujemy stabilizacji stóp procentowych NBP na obecnym poziomie (główna stopa referencyjna 1,5%) do końca 2017 r. Kluczowym czynnikiem ryzyka dla tej prognozy jest tempo wzrostu aktywności gospodarczej w Polsce, a nie powolny okres powrotu inflacji do celu NBP" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Inflacja wyniosła w czerwcu -0,8% r/r, zgodnie z naszą prognozą i wstępnym odczytem. W skali miesiąca ceny wzrosły o 0,2%. Po danych o CPI podtrzymujemy naszą prognozę inflacji bazowej po wyłączeniu cen żywności i energii na -0,2% r/r. Zmiany cen w poszczególnych kategoriach były zgodne z naszymi oczekiwaniami. Na uwagę zasługują ceny żywności, które wzrosły o 0,2% m/m, nieco mocniej niż w poprzednich latach. Wynikało to przede wszystkim ze wzrostu cen cukru (0,7% m/m) oraz mięsa (0,6% m/m). Wyraźnie wzrosły także ceny owoców (2,3% m/m), ale to akurat było zgodne ze wzorcem sezonowym. Nieco mocniej od naszych oczekiwań wzrosły ceny paliw (2,8% m/m), a ceny wzrosły także w rekreacji i kulturze (0,7% m/m, zgodnie z sezonowością) i kategorii zdrowie (0,2% m/m). Spadek cen zarejestrowano natomiast w takich kategoriach jak odzież i obuwie (-0,6% m/m) oraz łączność (-0,3% m/m). W pozostałych kategoriach ceny pozostały mniej więcej stabilne. Spodziewamy się, że w nadchodzących miesiącach wskaźnik CPI utrzyma się poniżej zera, a dodatnią wartość osiągnie pod koniec tego roku. Dzisiejsze dane nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Indeks CPI obniżył się w czerwcu o 0,8% r/r, wobec spadku o 0,9% r/r w maju. Odczyt był zgodny ze wstępnym szacunkiem, który poznaliśmy 30 czerwca. Ceny towarów obniżyły się w czerwcu o 1,3% r/r, a ceny usług wzrosły o 0,6% r/r. Deflacja wynikała głównie ze spadku cen w transporcie (6,0%), niższych cen odzieży i obuwia (4,1%) oraz spadku kosztów użytkowania mieszkania (0,9%). Negatywny wpływ wspomnianych kategorii na odczyt głównego indeksu wyniósł odpowiednio o 0,5 pkt. proc., 0,2 pkt. proc. i 0,2 pkt proc. Nasz aktualny scenariusz bazowy zakłada stabilizację stóp procentowych NBP co najmniej do końca 2017 r. Wprawdzie pod koniec 2016 r. powinniśmy być już świadkami wzrostów cen, jednak na przestrzeni 2017 r. inflacja pozostanie wyraźnie poniżej celu inflacyjnego NBP" - starszy analityk Banku Pekao Adam Antoniak.

"Naszym zdaniem, na początku br. nastąpiło trwałe odwrócenie trendu spadkowego światowych cen żywności. W efekcie dynamika cen żywności będzie stopniowo rosnąć do końca br. Wzrost cen w Polsce będzie wspierany również przez uchwalony w ubiegłym tygodniu podatek od sprzedaży detalicznej (wejdzie on w życie od 1 września br.). Kwota wolna od podatku w skali roku będzie wynosić 204 mln zł. Stawka podatku wyniesie 0,8% od przychodu sklepów między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4% od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Naszym zdaniem koszt podatku zostanie częściowo przerzucony na klienta i przyczyni się do wzrostu cen detalicznych. Wsparciem dla wzrostu inflacji będzie również stopniowe wygasanie spadku cen paliw w ujęciu rocznym. Niemniej jednak prognozujemy, że deflacja w Polsce utrzyma się do listopada 2016 r. W efekcie oczekujemy, że w 2016 r. średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie -0,6% r/r wobec -0,9% w 2015 r. Głównym czynnikiem ryzyka dla naszej prognozy jest kształtowanie się cen ropy na światowym rynku. Dzisiejsze dane inflacji są neutralne dla kursu złotego, cen polskiego długu oraz perspektyw polityki pieniężnej RPP (rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych w lipcu 2017 r.)" - ekonomista Credit Agricole Bank Polska Krystian Jaworski.

"Na podstawie dzisiejszej publikacji GUS szacujemy, że czerwcowy wskaźnik inflacji bazowej po wykluczeniu cen żywności i energii ukształtował się na poziomie -0,3% r/r, powyżej poziomu z maja i kwietnia -0,4% r/r (publikacja jutro o godz. 14.00). Niższym wskaźnikom cen towarów i usług zaliczanych do inflacji bazowej netto towarzyszył natomiast nieco wyższy wzrost cen paliw oraz żywności, co poskutkowało zgodnym z oczekiwaniami wzrostem cen ogólnego indeksu CPI. (?) Niezależnie od oczekiwanego ograniczonego wzrostu indeksu cen żywności w II poł. roku podtrzymujemy naszą prognozę silniejszego wzrostu indeksu CPI w ostatnich miesiącach 2016 r. do lekko powyżej 0% r/r w grudniu 2016 r., przy średniorocznym wzroście indeksu CPI w br. do -0,6% r/r z -0,9% r/r w 2015 r. W głównej mierze wzrost indeksu CPI będzie pochodną wzrostu rocznego indeksu cen paliw(wzrost indeksu o blisko 10 pkt. proc). Oczekujemy, że do końca br. ceny ropy naftowej będą utrzymywać się blisko poziomu 50 USD/baryłkę, co przy wyraźnym obniżeniu statystycznych baz odniesienia z końca 2015 r. poskutkuje właśnie dynamicznym wzrostem rocznego indeksu cen w tej kategorii, który powinien podwyższyć wskaźnik inflacji CPI o ponad 0,5 pkt. proc. Pod koniec roku oczekujemy także lekkiego przyspieszenia wskaźników cen w kategoriach silniej zależnych od czynników cyklicznych w warunkach dynamicznego wzrostu konsumpcji prywatnej oraz lekkiego wzrostu dynamiki kosztów pracy. Choć ze względu na efekty opóźnień poprawa popytu konsumpcyjnego silniej na wskaźnik inflacji wpłynie zapewne w 2017 r., sądzimy, że pierwsze efekty mogą pojawiać się już w ostatnich miesiącach 2016 r. W przypadku wielu kategorii inflacji bazowej można wskazać na silniejsze indeksy cen w miesiącach minionych, czynnikami które obecnie wciąż zaniżają wskaźnik inflacji bazowej w większym stopniu są przeceny o charakterze okresowych promocji. Jednocześnie szacujemy, że w miesiącach wakacyjnych indeks CPI będzie utrzymywał się na niskim poziomie, w okolicach -1% r/r. Czynnikami, które w krótkim okresie ograniczą potencjał do wzrostu wskaźnika CPI będą efekty wyższej statystycznej bazy odniesienia sprzed roku w obszarze cen paliw (ubiegłoroczny wzrost cen paliw w okresie letnim) oraz w kategorii zdrowie (skokowy wzrost cen leków w wyniku wprowadzenia nowej listy leków refundowanych w lipcu ub.r.)" - analitycy BOŚ Banku.

"Zgodnie z oczekiwaniami głównym czynnikiem sprzyjającym ograniczeniu deflacji był kontynuowany trend wzrostowy w cenach paliw, które w czerwcu wzrosły nawet nieco silniej od naszych założeń (2,8% m/m). Chociaż w porównaniu z poziomami sprzed roku ceny paliw wciąż są o 9% niższe, to ostatnie cztery miesiące przyniosły ograniczenie tej różnicy z blisko 14% w marcu. Sądzimy, że w najbliższym czasie powyższy trend będzie kontynuowany, a zwłaszcza w IV kwartale wyjątkowo niska baza sprzed roku będzie go dodatkowo potęgować.Nieco powyżej naszych prognoz ukształtowały się w czerwcu ceny żywności wzrastając o 0,2% m/m. Szersza kategoria obejmująca także napoje bezalkoholowe odnotowała tym samym nieznaczne przyspieszenie wzrostu cen w ujęciu r/r do 0,9%. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami mniejszy niż rok wcześniej okazał się sezonowy spadek cen odzieży i obuwia, który sięgnął 0,6% przekładając się na nieco ponad 4%-owy (minimalnie mniejszy niż miesiąc wcześniej) spadek w ujęciu r/r. Warto zwrócić uwagę na kolejny wzrost cen usług, które przeciętnie plasowały się w czerwcu o 0,6% wyżej niż rok wcześniej. Sądzimy, że w średnioterminowej perspektywie usługi jako bardziej wrażliwe na (rosnące) koszty pracy będą znacząco wzmacniały tempo wzrostu inflacji. Dzisiejsze dane GUS sugerują, że inflacja bazowa obrazująca zmiany cen po wyeliminowaniu cen żywności i energii wzrosła w czerwcu do -0,3% r/r z -0,4% r/r miesiąc wcześniej. Dane o inflacji bazowej zostaną jutro opublikowane przez NBP. Dzisiejsze dane są neutralne z punktu widzenia RPP. Z jednej strony dlatego, że wpisują się w zakładany przez gremium (i rynkowy konsensus) scenariusz zgodnie z którym do wyraźniejszego ruchu inflacji w górę dojdzie pod koniec roku. Z drugiej dlatego, że dużo większe oddziaływanie na przyszłe decyzje Rady wywiera obecnie naszym zdaniem kondycja realnej gospodarki i perspektywy wzrostu gospodarczego" - główny ekonomista Raiffeisen Polbank Marta Petka-Zagajewska.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.