Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Krynica-Zdrój, 07.09.2016 (ISBnews) - Ministerstwo Energii odstępuje od planów dialogu dotyczącego tzw. ustawy odległościowej ze względu na brak partnera do konstruktywnego dialogu, poinformował wiceminister Andrzej Piotrowski.

"Pojawiały się sygnały z kuluarów, że powinniśmy zacząć rozmawiać. Chcieliśmy podjąć dialog także z udziałem Ministerstwa Infrastruktury, wychodząc z założenia, że prawo zawsze może być lepsze List PIGEOR przesądził, że nie ma partnera do rozmów" - powiedział Piotrowski dziennikarzom w kuluarach XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Podkreślił, że zarzuty sformułowane w liście organizacji są bezpodstawne.

"Jest w ustawie potężny margines czasu pod kątem tych, którzy już podjęli działania. Tymczasem czytamy, że wszystko zatrzymaliśmy. To jest wszystko nieprawda" - powiedział wiceminister.

Jego zdaniem, szalę przeważyło upublicznienie listu.

Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR) opublikowała list otwarty do premier Beaty Szydło, w którym zwróciła się z apelem o wysłuchanie i wsparcie branży OZE, dla której kolejne decyzje rządu, takie jak przyjęcie tzw. ustawy odległościowej i doprowadzenie do drastycznego spadku cen zielonych certyfikatów, "oznaczają upadek i bankructwo".

W liście, datowanym na 24 sierpnia br., stwierdzono, że niepubliczni inwestorzy z branży energetyki odnawialnej w Polsce od kilku lat wystawiani są przez rządzących na ciężkie próby, "osłabiające coraz bardziej zdolność i wolę do realizacji planowanych przedsięwzięć". Prezes PIGEOR prof. dr hab. Andrzej Radecki zarzucił w nim przedstawicielom rządu i parlamentu przekazywanie "wielu półprawd, a nawet nieprawdziwych informacji"; według niego, takie działania miałyby "uzasadniać bezprecedensowe w polskiej historii gospodarczej uderzenie tylko w jedną branżę - branżę energetyki wiatrowej". PIGEOR zaapelowała o "zablokowanie szkodliwych działań podejmowanych i promowanych przez Ministerstwo Energii, w tym w szczególności przyjmowania aktów prawnych, które przypieczętują zniszczenie branży wiatrowej".

Według podpisanej w czerwcu br. przez Prezydenta ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, elektrownię wiatrową będzie można postawić w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jej wysokości (wraz z wirnikiem i łopatami) od zabudowań mieszkalnych i mieszanych, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa oraz obszarów szczególnie cennych z przyrodniczego punktu widzenia (np. parków narodowych czy krajobrazowych i rezerwatów).

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.