Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 03.10.2016 (ISBnews) - Enea chce do końca roku dokonać wstępnej analizy, która wskaże na warunki, na jakich mógłby zostać zbudowany pierwszy blok gazowo-parowy (IGCC), zlokalizowany blisko zakładu Lubelskiego Węgla Bogdanki, poinformował prezes Enei Mirosław Kowalik.

"Na koniec roku będziemy mieli już pierwsze indykatory, na jakich warunkach ekonomicznych można ten blok postawić i w jakim układzie struktury finansowania" - powiedział Kowalik dziennikarzom.

Wskazał, że istotnym czynnikiem jest tu posiadanie własnego paliwa, jako że blok byłby zlokalizowany w pobliżu kopalni LW Boganki.

"Mamy ambitny cel, żeby z tym ruszyć, tylko pytanie jest, w jakim modelu biznesowym i z jakim partnerem" - dodał prezes.

Spółka rozpatruje także udział inwestora japońskiego w projekcie IGCC, ponieważ Japończycy są jednym z dostawców tego typu technologii.

"Oni zbadali węgiel z jednej z kopalni w tym celu i powiedzieli, że ten węgiel się nadaje" - powiedział Kowalik.

Wskazał, że gaz uzyskany z węgla może być wykorzystany bądź przez zakłady chemiczne Grupy Azoty, bądź też do wytwarzania energii.

Enea podała w założeniach strategii na lata 2016-2030, że istotnym elementem zakładanego wzrostu produkcji energii elektrycznej ma być inwestycja w nowoczesny blok w technologii czystego węgla tzw. IGCC (ang. Integrated Gasification Combined Cycle) o mocy 300-500 MW.

W obrębie grupy kapitałowej Enea funkcjonują trzy wiodące podmioty, tj. Enea (obrót energią elektryczną), Enea Operator (dystrybucja energii elektrycznej) oraz Enea Wytwarzanie (wytwarzanie energii elektrycznej). Spółka jest notowana na GPW od 2008 r.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.