Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 17.01.2017 (ISBnews/ macroNEXT) - Wtorkowy poranek przynosi stabilizację notowań euro i szwajcarskiego franka w relacji do złotego. Jednocześnie tanieje dolar. To reakcja na wzrost notowań EUR/USD. Po ostatniej wyprzedaży drożeje natomiast funt, co jest zachowaniem obserwowanym również na innych rynkach. W dalszym ciągu jednak jego notowania pozostają poniżej bariery 5 zł. Dziś to właśnie na brytyjskiej walucie przede wszystkim będzie się koncentrować uwaga inwestorów.

O godzinie 09:38 kurs EUR/PLN testował poziom 4,3760 zł, a CHF/PLN 4,0805 zł. To poziomy zbliżone do wczorajszego zamknięcia. Kurs USD/PLN spada o ponad 2 gr do 4,1065 zł. Jednocześnie notowania GBP/PLN rosną o 1,8 gr do 4,9790 zł, korygując poniedziałkowy spadek z 5,0210 zł do 4,9610 zł na koniec dnia.

Dziś na pierwszy plany wybija się wystąpienie brytyjskiej premier Theresy May, która zaprezentuje priorytety swojego rządu podczas negocjacji ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wystąpienie to zaplanowane jest na godzinę 12:45 polskiego czasu. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, premier May gotowa jest zaryzykować tzw. twardy BREXIT, żeby osiągnąć zakładane przez siebie cele. To budzi niepokój inwestorów, którzy obawiają się, że Wielka Brytania drogo gospodarczo zapłaci za BREXIT.

Zanim jednak poznamy oficjalne stanowisko premier May, wcześniej zostaną opublikowane grudniowe dane o inflacji konsumenckiej (CPI) i producenckiej (PPI) na Wyspach. Oczekuje się jej przyspieszenia odpowiednio do 1,4% R/R i 2,9% R/R. Tym razem jednak dane będą miały tylko jednowymiarowe przełożenie na notowania brytyjskiej waluty. Niższa od oczekiwań inflacja może ją osłabić, podczas gdy wyższa jej nie wzmocni. Trudno bowiem oczekiwać, że w sytuacji niepewności związanej z BREXIT-em, Bank Anglii zareaguje na rosnącą inflację podwyżką stóp procentowych.

Wczoraj kurs GBP/PLN, po dwóch miesiącach przerwy, wrócił poniżej psychologicznej bariery 5 zł. Zakładając, że medialne spekulacje nt. twardego BREXIT-u się potwierdzą, należy przygotować się na to, że funt na dłużej zagości pod wspomnianym poziomem. Szczególnie, że notowania GBP/PLN w dół spychać będzie nie tylko słabość funta, ale też obserwowana od kilku tygodni poprawa sentymentu do złotego. Stąd też realny jest spadek nawet w okolice 4,80 zł.

Oprócz doniesień z Wielkiej Brytanii, dziś napłyną również dane makroekonomiczne z Niemiec i USA. O godzinie 11:00 zostanie opublikowany indeks instytutu ZEW. W styczniu prognozowany jest jego wzrost do 18,8 pkt. z 13,8 pkt. miesiąc wcześniej. Lepsze dane jeszcze bardziej popchną do góry notowania EUR/USD, tym samy ściągając w dół kurs USD/PLN. Po południu natomiast światło dzienne ujrzy styczniowy odczyt indeksu NY Empire State (prognoza: 9 pkt.). Tyle tylko, że jego publikacja nie powinna mieć większego przełożenia na rynek walutowy.

Dziś też startuje Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos, co może przynieść liczne komentarze gości Forum na bieżące tematy polityczne i gospodarcze. Należy jednak wątpić, czy znajdzie do odzwierciedlenie w kursach walut.

Na rynku walutowym wciąż utrzymuje się pozytywny sentyment do złotego. Zakładając, że w najbliższym czasie prezydent Trump nie wywróci sytuacji na rynkach do góry nogami (to jedyny w tej chwili liczący się czynnik ryzyka), a licznie publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne z Polski będą potwierdzać oczekiwane ożywienie w 2017 roku, to złoty powinien jeszcze nieco się umocnić w drugiej połowie stycznia.

Marcin Kiepas

macroNEXT

(ISBnews/ macroNEXT)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem