Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 25.01.2017 (ISBnews) - Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. deregulacji odrzuciła projekt poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne (tzw. apteka dla aptekarza), wprowadzającego m.in. limit prowadzenia max. 4 aptek przez jeden podmiot, posiadający wykształcenie farmaceutyczne.

Wniosek o odrzucenie projektu ustawy w całości zgłosił poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Michał Cieślak.

"Projekt w mojej ocenie wzbudza wiele kontrowersji w szerokim zakresie, głównie w obszarze skutków regulacji, czyli wpływu i oddziaływania na rynek hurtowy i detaliczny leków. Tak głęboka zmiana, ingerencja w rynek z zakresu bezpieczeństwa zdrowia wymaga szczegółowej analizy i oceny wpływu regulacji, konsultacji międzyresortowych i społecznych - dlatego zwracam się do szanownej komisji o przychylenie się do mojego wniosku" - powiedział Cieślak podczas posiedzenia komisji, uzasadniając wniosek.

Na początku grudnia organizacje zrzeszające pracodawców i organizacje pacjenckie wystosowały do premier Beaty Szydło list otwarty w sprawie propozycji zmian w Prawie farmaceutycznym. Apelują w nim, by nie pozwolono "na wprowadzanie zmian, które będą niekorzystne zarówno dla polskich pacjentów, jak i polskich przedsiębiorców".

List otwarty podpisały: Business Centre Club, Federacja Pacjentów Polskich, Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Gospodarcza, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, Pracodawcy RP, Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Jak podkreślają sygnatariusze w liście, polskie apteki w 96% są własnością polskich przedsiębiorców - zarówno farmaceutów, jak i osób niebędących farmaceutami. Około 2/3 aptek w naszym kraju należy do indywidualnych właścicieli, a 1/3 działa jako sieci apteczne.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.