Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 07.02.2017 (ISBnews/ FxCuffs) - Wtorkowy poranek przynosi spadek kursu EUR/PLN o 0,5 gr, przy jednoczesnym wzroście notowań USD/PLN o 1,5 gr, po tym, jak wczoraj euro cofnęło się poniżej wsparcia na 4,30 zł, a dolar pozostał poniżej poziomu 4 zł. O godzinie 08:08 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2890 zł, a USD/PLN 4,01 zł.

Te poranne zmiany na obu polskich parach to wpływ tego, co dzieje się na rynkach globalnych. Mianowicie spadku notowań EUR/USD poniżej 1,07 dolara, przy jednoczesnym lekkim schłodzeniu nastrojów inwestycyjnych na świecie. Czynniki globalne będą dziś wywierać główny wpływ na notowania złotego. Aczkolwiek, jako że ten tydzień jest dość ubogi w publikacje ważnych danych makroekonomicznych, więc trudno spodziewać się istotnego przełomu. Stąd też w kolejnych dniach euro prawdopodobnie pozostanie blisko poziomu 4,30 zł, a dolar będzie oscylował wokół bariery 4 zł.

Poranek przynosi też spadek o 1 gr do 4,0225 zł notowań CHF/PLN, po tym jak w piątek i poniedziałek inwestorzy wykorzystali bliskość psychologicznego poziomu 4 zł do zakupów szwajcarskiej waluty. Jednocześnie obserwujemy kontynuację stabilizacji pary GBP/PLN blisko 4,98 zł. To wprawdzie poniżej bariery 5 zł, ale jednocześnie powyżej dołka z połowy stycznia na poziomie 4,9493 zł.

Dziś w nocy inwestorzy poznali decyzję Banku Rezerw Australii (RBA) ws. stóp procentowych. Zgodnie z rynkowym konsensusem bank pozostawił je bez zmian, utrzymując główną stopę na poziomie 1,50%, po tym jak dwukrotnie obciął ją w 2016 roku. Oczekuje się, że do końca roku koszt pieniądza nie zmieni się. Bank w komunikacie towarzyszącym dzisiejszej decyzji zwraca uwagę, że otoczenie globalne, w tym obserwowana w II połowie 2016 poprawa koniunktury w Chinach, wspiera australijską gospodarkę. Jednocześnie szkodzić jej może mocny kurs waluty.

Australijski dolar zareagował wzrostem na wyniki posiedzenia RBA. Jednak już rano kurs się cofnął. Obecnie za "australijczyka" trzeba zapłacić 3,0635 zł, wobec 3,0780 zł w nocy i 3,0595 zł w poniedziałek na koniec dnia. Układ sił na wykresie AUD/PLN i specyfika tego tygodnia sprawia, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe dni są wahania w przedziale 3,04-3,08 zł.

Wtorek nie jest już tak ubogi w publikacje makroekonomiczne, jak poniedziałek. Po tym jak rano inwestorzy poznali dość rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej w Niemczech za miesiąc grudzień (-3% M/M wobec prognozowanych +0,4%), co jest złą wiadomością z punktu widzenia naszej gospodarki, dla której Niemcy są największym partnerem handlowym, dziś jeszcze poznają jeszcze analogiczne dane z Czech i Węgier (godz. 09:00), brytyjski indeks Halifax (godz. 09:30), a po południu amerykański raport nt. bilansu handlu zagranicznego (godz. 14:30). Jednakże, żadna z tych "figur" nie powinna wywołać większego poruszenia na rynku walutowym. Tym samym nie powinna odcisnąć trwałego piętna na notowaniach złotego. Stąd też jedyny wpływ jaki będzie obserwować to negatywny wpływ aktualnie nieco gorszych nastrojów na rynkach globalnych.

Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Tradycyjnie Rada ogłosi swą decyzję w środę około południa, a o godzinie 16:00 opublikuje komunikat po posiedzeniu i spotka się na konferencji prasowej z dziennikarzami. Niespodzianki nie będzie. Zgodnie z powszechnym oczekiwaniem stopy nie zostaną zmienione. Oznacza to utrzymanie głównej z nich na poziomie 1,50%, na którym to pozostaje od marca 2015 roku, gdy została ona obniżona o 50 punktów bazowych. Jest prawdopodobne, że jakkolwiek Rada uzna, iż spowolnienie gospodarcze zakończyło się w III kwartale 2016 roku, to obserwowany obecnie silny skok inflacji będzie tylko chwilową reakcją. Stąd też podtrzyma ona swoją wcześniejszą deklarację, że rekordowo niskie stopy procentowe w Polsce utrzymają się do końca roku.

Dziś jedynie lekkie pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie będzie wywierać wpływ na notowania złotego. Obecnie jest on słabszy tylko do dolara, stabilizując się wobec funta i zyskując do euro i szwajcarskiego franka. Jeżeli jednak w kolejnych godzinach otoczenie rynkowe nie zmieni się to kolejna już w ostatnich dniach próba głębszego zejścia kursu EUR/PLN poniżej 4,30 zł i zbliżenia się CHF/PLN do 4 zł skończy się fiaskiem, a pary te zamkną dzień na poziomach zbliżonych do tych z wczorajszego zamknięcia.

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

(ISBnews/ FxCuffs)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem