Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 23.05.2017 (ISBnews/ CMC Markets) - Dzisiaj i w najbliższych dniach zachowanie WIG20 będzie zależało od sytuacji na zachodnich giełdach. Po wczorajszych wzrostach w USA, a następnie spadkach w Japonii, inwestorzy powinni zachować czujność. Pomimo że sytuację na GPW uspokaja silny złoty, należy pamiętać, że WIG20 pozostaje w krótkoterminowym trendzie spadkowym. Dziś inwestorzy poznają dane z gospodarki Niemiec i Francji.

Wczoraj amerykańskie indeksy kontynuowały odbudowę. Podczas gdy może wydawać się, że akcje w USA odzyskały równowagę po spadkach w zeszłym tygodniu, tego samego nie można powiedzieć o dolarze. Ten dalej spada. Osiągnął sześciomiesięczne minimum w stosunku do euro po tym, jak Merkel skomentowała, że euro jest zbyt słabe. Europejskie indeksy również odnalazły na ten moment punkt równowagi. Wzrosty są jednak hamowane przez silniejsze euro oraz obawy, że Europejski Bank Centralny może zostać zmuszony do ograniczenia programu skupu aktywów. Niemiecki DAX doszedł więc do ważnego oporu, którego nie udało się przebić.

Sytuacja na zagranicznych parkietach jest sygnałem ostrzegawczym dla inwestorów na GPW. Gdyby dzisiaj światowe indeksy wróciły do spadków, wyprzedaż mogłaby przybrać na sile. Inwestorzy utwierdziliby się, że weszliśmy w trend spadkowy, który może zagościć na dłużej. Przykładem może być japoński Nikkei, który po powrocie do wcześniej przebitych poziomów, odbił się od nich i dzisiaj przyspieszył spadki. To samo może spotkać polskie akcje. Dla WIG20 poziomy w okolicach 2350 pkt. to istotne, krótkoterminowe opory. Gdyby indeks odbił się od nich, spadki mogą przyspieszyć. Dopiero ich definitywne przebicie może dać inwestorom sygnał do powrotu na rynek.

Złoty pozostaje silny i jest to argument, który uspokaja inwestorów na GPW. Warto jednak zwrócić uwagę, że kursy zarówno USD, jak i GBP, doszły do silnych wsparć i nie można wykluczyć nagłego odbicia. Ewentualne osłabienie złotego może być z kolei katalizatorem pogorszenia nastrojów na polskich akcjach.

Wśród ważnych odczytów makroekonomicznych, inwestorzy giełdowi powinni zwrócić dziś uwagę na wstępne wartości majowych wskaźników koniunktury PMI dla sektorów produkcyjnego i usługowego we Francji i Niemczech. Dane te mogą dodatkowo zwiększyć wspomnianą presję na EBC. Odczyty za kwiecień wskazywały na dalszą poprawę kondycji gospodarki w obu państwach. Dzisiejsze publikacje mogą potwierdzić panujący trend. Zgodnie z oczekiwaniami, usługowy PMI dla Francji ma wzrosnąć do 56,8, przy wyniku dla Niemiec na poziomie 55,5. Dla sektora produkcyjnego to Niemcy mają osiągnąć wyższy wynik na poziomie 58, podczas gdy dla Francji PMI ma być na poziomie 55,2.

Dodatkowo poznaliśmy już finalny poziom PKB za pierwszy kwartał dla Niemiec. Potwierdził wzrost na poziomie 0,6%. Najnowsza niemiecka ankieta IFO dotycząca maja ma wskazać wzrastającą ocenę sytuacji gospodarczej w Niemczech przez przedsiębiorców. Odczyt ma pokazać wzrost z 112,9 do 113,1, jednak trzeba pamiętać, że ostatnio wzmacniająca swoją pozycję europejska waluta może ostudzić optymizm przedsiębiorców.

Łukasz Wardyn, dyrektor - Europa Wschodnia, CMC Markets

(ISBnews/ CMC Markets)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem