Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 14.06.2017 (ISBnews) - Polski przemysł motoryzacyjny odradza się, potrafi już zdobywać nowe, wymagające najnowocześniejszych technologii rynki - nasz kraj może stać się jednym z największych producentów części samochodowych, a w przyszłości - nawet samochodów, uważa wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"Na bazie tak znanej marki jak Wuzetem widać, jak polski przemysł motoryzacyjny odradza się i rośnie w siłę. Jesteśmy już znaczącym graczem na rynku europejskim, a sam Wuzetem sprzedaje swoje produkty do kilkudziesięciu krajów" - powiedział Morawiecki podczas konferencji prasowej w Warszawskich Zakładach Mechanicznych PZL-WZM w Jewczycach pod Warszawą.

Podkreślił, że "jest dumny" z tego, że polskie zakłady potrafią wykonywać produkty z dokładnością graniczną dla norm światowych. Dzięki temu - wskazał - udało się odzyskać rynki zbytu, a dodatkowo staramy się zdobywać nowe, wymagające najbardziej zaawansowanych technologii.

"Liczę, że dzięki takim działaniom zostaniemy w przyszłości jednym z największych producentów części samochodowych, a może nawet samochodów" - podsumował wicepremier.

Według szacunków, w 2016 r. produkcja części motoryzacyjnych w Polsce stanowiła ok. 3% wartości produkcji tego sektora w całej Unii Europejskiej. Polska jest także 12. największym eksporterem części samochodowych na świecie, z 3-proc. udziałem w globalnym rynku. Jednocześnie udział Polski w produkcji pojazdów w UE zmniejszył się w do 3,6% w 2016 r. z 4% w 2007 r.

W opublikowanym dziś raporcie "Ile polskiego genu w polskim przemyśle motoryzacyjnym?", przygotowanym przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP), PKO Bank Polski oraz Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur (IBRKK) wskazano, że "Polska staje się lokalnym liderem w produkcji części i komponentów".

"O ile w produkcji samochodów osobowych na tle pozostałych krajów Europy Środkowej Polska nie wypada najlepiej, o tyle przewyższa je w produkcji samochodów dostawczych i ciężarowych, a także autobusów i autokarów. Najbardziej jednak dynamicznie rosnącym segmentem przemysłu motoryzacyjnego w ostatnich latach była produkcja części i akcesoriów. Zdecydowana większość z nich trafiała za granicę, gdzie była wykorzystywana w zakładach montażu samochodów" - czytamy w raporcie.

W 2016 r. łączna wartość produkcji sprzedanej polskiego przemysłu motoryzacyjnego (pojazdy oraz części i akcesoria) wzrosła o 75% w stosunku do roku 2007. Przyczyniła się do tego przede wszystkim szybko rosnąca produkcja części i akcesoriów. Wartość produkcji sprzedanej tego sektora w 2016 r. wyniosła 77,2 mld zł, co oznaczało blisko dwuipółkrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2007. Tym samym udział produkcji części i akcesoriów w wartości produkcji całego przemysłu motoryzacyjnego zwiększył się w analizowanym okresie z niespełna 42 do 57%, przekraczając w 2011 r. wartość produkcji pojazdów samochodowych, podkreślono w raporcie.

"To miejsce [PZL-WZM w Jewczycach] zaprzecza tezie o słabej kondycji polskiego sektora motoryzacyjnego, ponieważ ma się on dobrze. Zatrudnienie w nim znajduje 10% pracowników, a eksport stanowi 13% całości. Inwestycje w sektor motoryzacyjny wpisują się w program zrównoważonego rozwoju, a sprzyja im m.in. wykwalifikowana kadra, proste łańcuchy dostaw czy sprzyjające otoczenie prawne" - powiedział prezes ARP Marcin Chludziński podczas konferencji.

Według wicepremiera Morawieckiego, "w tym roku eksport polskiej branży motoryzacyjnej przekroczy 100 mld zł".

W 2016 r. wartość eksportu wyrobów przemysłu motoryzacyjnego Polski wyniosła 24,4 mld euro, a importu - 17,4 mld euro. W latach 2009-2016 odnotowywano nadwyżkę w handlu produktami tego przemysłu w wysokości oscylującej w granicach 6-7 mld euro, podano także w raporcie.

"To jedyna w Polsce i jedna z nielicznych na świecie firm produkujących elementy wtryskowe do silników diesla. Jesteśmy w trakcie rozwoju i mamy ambitne plany. Zamierzamy w najbliższych miesiącach i latach uzyskać znaczącą poprawę dochodów i zysków" - wskazała prezes PZL-WZM Joanna Szwajkowska.

W raporcie podkreślono również, że nowe inwestycje zapowiedziane w branży motoryzacyjnej w trakcie 2016 r.(zadeklarowane przez firmy nakłady inwestycyjne wyniosą ok. 3 mld zł) mają duży potencjał do wywołania pozytywnych efektów w skali makroekonomicznej.

"Wzrost produkcji w zapowiadanych inwestycjach (zakładając przeciętną wydajność pracy w branży) może spowodować wzrost produkcji sprzedanej branży o ok. 1,5-2%, co przełoży się na bezpośredni wzrost produkcji przemysłowej ogółem o ok. 0,1-0,2%. Biorąc pod uwagę powiązania między różnymi branżami, dodatkowy wzrost produkcji przemysłowej w innych branżach może wynieść ok. 0,04%. Zadeklarowane projekty przyczynią się do powstania dodatkowo prawie 3 tys. miejsc pracy, zwiększając zatrudnienie w branży motoryzacyjnej o ok. 1,7%, a w przemyśle ogółem o 0,1%" - czytamy w raporcie.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem