Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 31.08.2017 (ISBnews) - Darley Energy Poland jest w trakcie procedury postępowania arbitrażowego na gruncie dwustronnej umowy o inwestycjach w sprawie nieprzyznania koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż soli potasowo-magnezowych w okolicach Pucka. Jednocześnie spółka zaznacza, że jest otwarta na rozmowy o ewentualnej współpracy na koncesji z KGHM Polska Miedź, poinformował ISBnews Kamlesh Parmar, jeden z udziałowców Darley Energy Poland.

"Jesteśmy gotowi rozmawiać z KGHM. Jeśli dojdzie do rozmów, to chcielibyśmy wpierw określić ich i nasze potrzeby, a następnie wspólnie wypracować rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez obie strony. Jednak to, czego przede wszystkim potrzebujemy, to spotkanie decydentów wysokiego szczebla obu stron" - powiedział Parmar w rozmowie z ISBnews.

Podkreślił, że DEP ma doświadczenie i możliwości, które pozwoliłyby na przeprowadzenie prac na koncesji szybciej i bardziej skoncentrowanie, niż dotąd zrobił to KGHM.

Postępowanie arbitrażowe jest już w toku. DEP ubiega się w nim o odszkodowanie, bazując na wycenie koncesji w wysokości 1,4 mld euro.

"Jeśli dojdziemy do porozumienia, to postępowanie arbitrażowe nie będzie potrzebne i wycofamy nasze żądanie" - wskazał inwestor.

"W tej chwili jednak skupiamy się na arbitrażu, nie widzimy alternatywy" - dodał.

Podkreślił też, że spółka jest przekonania o solidnych podstawach pierwotnie złożonego wniosku koncesyjnego.

Jednocześnie trwają procedury związane ze skargami złożonymi przez DEP w Komisji Europejskiej.

"Nawet jeśli Komisja coś zdecyduje, to sprawa między nimi a Polską " - powiedział Parmar.

2 listopada 2012 roku Darley Energy Poland złożył wniosek koncesyjny na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż soli potasowo-magnezowych w rejonie Pucka. Nie było wtedy jeszcze żadnych innych oferentów na przedmiotowy obszar. Ówczesny minister środowiska nie wydał jednak decyzji w terminie, a koncesję na ten sam obszar otrzymał ostatecznie KGHM Polska Miedź.

Po otrzymaniu niekorzystnej decyzji, w październiku 2013 roku, Darley odwołał się od niej. Gdy ówczesny minister środowiska utrzymał w mocy decyzję o przyznaniu koncesji KGHM, brytyjska firma zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. DEP zwróciła się również do Komisji Europejskiej, argumentując, że podejmując decyzję o przyznaniu koncesji bez przeprowadzenia wymaganej procedury w postaci otwartego, przejrzystego, konkurencyjnego i niedyskryminującego procesu koncesyjnego krajowy potentat otrzymał niedozwoloną pomoc publiczną.

Kamila Wajszczuk

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.