Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 11.09.2017 (ISBnews) - Rynek mieszkaniowy w ubiegłym roku nie doświadczył nadpodaży lokali na rynku, podał Narodowy Bank Polski (NBP) w "Raporcie o sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w 2016 r."

"Od 2014 r. na rynkach mieszkaniowych największych miast w Polsce obserwujemy ożywienie, które w 2016 r. przerodziło się w ekspansję. W 2016 r. podaż dynamicznie reagowała na wysoki popyt (znaczny przyrost nowych projektów mieszkaniowych przekraczający wielkości z lat 2006-2008). Jednocześnie nie odnotowano dużej dynamiki akcji kredytowej, w odróżnieniu od poprzedniego okresu napięć. Istotny wzrost sprzedaży mieszkań przy stabilnym kredycie wskazuje na większe zaangażowanie środków własnych gospodarstw domowych, m.in na skutek ujemnych stóp procentowych na części lokat bankowych" - czytamy w raporcie.

"W 2016 r. oddano do użytku ok. 163 tys. mieszkań, (dynamika. r/r 10,2%), rozpoczęto ok. 174 tys. nowych inwestycji mieszkaniowych (dyn. r/r 3,3%) i wydano ok. 212 tys. pozwoleń na budowę mieszkań (dyn. r/r 12,0%). Liczba oddanych i nowo rozpoczętych mieszkań kształtowały się na rekordowym poziomie, jednak ze względu na wysoki poziom popytu i sprzedaży nie zaobserwowano nadpodaży mieszkań na rynku" - czytamy dalej.

Według banku centralnego, w 2016 r. w sektorze nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych zaobserwowano m.in. następujące

zjawiska i tendencje:

- średnie ceny ofertowe i transakcyjne m2 mieszkań na lokalnych rynkach pierwotnych i wtórnych w pierwszej połowie roku były stabilne, natomiast w drugiej połowie analizowanego okresu nieznacznie wzrosły. Najwyższe ceny m2 na rynkach pierwotnym i wtórnym notowano w Warszawie oraz w 6 największych miastach wojewódzkich (6M), szczególnie w Gdańsku. Dotyczyły one zwłaszcza transakcji mieszkaniami małymi (o powierzchni do 40 m2) oraz dużymi (o powierzchni powyżej 80 m2). Natomiast na rynkach pozostałych 10 miast (10M) najwyższe ceny m2 odnotowano dla mieszkań małych metrażowo;

- wzrosły średnie stawki najmu (ofertowe i transakcyjne) m2 mieszkań. Może to stanowić czynnik skłaniający zamożniejsze gospodarstwa domowe do inwestycyjnego zakupu mieszkania na wynajem;

- przy obecnym poziomie stawek czynszów podmioty inwestujące w mieszkania na wynajem osiągnęły wyższe stopy zwrotu niż w obligacje lub depozyty bankowe oraz podobny jak przy inwestycji w nieruchomości komercyjne. Należy jednak podkreślić istotną różnicę płynności, kosztów transakcyjnych, a także ryzyka lokaty w banku czy obligacji i inwestycji w mieszkanie na wynajem;

- nastąpił istotny wzrost popytu oraz podaży na pierwotnych rynkach mieszkaniowych analizowanych miast. Wysoki popyt na mieszkania był konsekwencją wzrostu wynagrodzeń gospodarstw domowych, utrzymywania się historycznie niskich nominalnych stóp procentowych (zarówno depozytów, jak i kredytów), obowiązywania programu subsydiów Mieszkanie dla Młodych (MDM) oraz zapowiedzi braku jego kontynuacji po 2018 r. W konsekwencji obserwowano przyspieszenie zakupów mieszkań deweloperskich dla celów własnych oraz inwestycyjnych.

"W 2016 r. dynamika akcji kredytowej była dodatnia i stabilna. Niskie stopy procentowe złotowych kredytów mieszkaniowych oraz wzrost realnych dochodów gospodarstw domowych miały pozytywny wpływ na ich zdolność kredytową. Saldo należności od gospodarstw domowych z tytułu kredytów mieszkaniowych w grudniu wyniosło 394,3 mld zł, tj. wzrosło o 18,7 mld zł w porównaniu z 2015 r." - ocenie także NBP.

Ponadto notowany czas sprzedaży mieszkań, zarówno na rynkach pierwotnych, jak i na wtórnych, nieznacznie zmalał względem obserwowanego w 2015 r. Czas sprzedaży na rynku wtórnym w Warszawie i 10M oscylował wokół 1,5-2 kwartałów, natomiast w 6M nieznacznie wzrósł i wynosił ok. 2 kwartałów.

Natomiast "na rynku nieruchomości komercyjnych kolejny rok obserwowano narastające nierównowagi, w tym zwłaszcza na rynku biurowym, co wpłynęło na wzrost stopy pustostanów w dużych miastach. Rosnąca podaż powierzchni komercyjnych może wywołać spadki czynszów, co wpłynie na dochody właścicieli oraz może utrudnić im spłaty zobowiązań. Nadal dominującą rolę na tym rynku odgrywali inwestorzy zagraniczni, finansujący się poza Polską" - wskazał też bank centralny.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.