Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 10.01.2018 (ISBnews) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński ponownie zadeklarował, że nie widzi powodów uzasadniających podwyższanie stóp procentowych do końca 2018 r. i dodał, że okres bez zmiany poziomu stóp może się przedłużyć poza koniec br.

"Moje zdanie jest takie, że do końca 2018 r. stopy prawdopodobnie pozostaną takie same. [?] W świetle istniejących danych i projekcji okres ten może się przedłużyć" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Nie chciał odpowiedzieć, czy może się on przedłużyć na cały 2019 r.

Członek RPP Eugeniusz Gatnar powiedział, że ze swoją oceną chciałby poczekać do kolejnej projekcji inflacyjnej NBP.

"Chcę poczekać na projekcję marcową, bo nie jestem pewien, czy nie ujawnia się jakiś proces, który będzie skutkować obniżeniem ścieżki inflacyjnej, jaka się kształtowała w projekcji listopadowej" - powiedział Gatnar podczas konferencji.

Według listopadowej projekcji, w połowie roku CPI powinna by osiągnąć poziomy 2,7-2,9%, trzeba sprawdzić , czy tak istotnie będzie, dodał.

Wcześniej Gatnar sugerował możliwość podwyższenia stóp procentowych w I kw. 2018 r.

RPP utrzymała stopy procentowe bez zmian, co oznacza, że główna stopa referencyjna wynosi nadal 1,5%.

Według analityków bankowych, do pierwszej zmiany poziomu stóp procentowych - podwyżki - może dojść najwcześniej w ostatnim kwartale 2018 r.

Po grudniowym posiedzeniu Glapiński ponownie zadeklarował, że nie widzi powodów uzasadniających podwyższanie stóp procentowych do końca 2018 r.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem