Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 23.01.2018 (ISBnews) - Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym upływają pod znakiem stabilizacji notowań złotego, co ma swe źródła w równie ograniczonych wahaniach pary EUR/USD. Złoty, podobnie jak i wiele innych walut, czeka na nowe impulsy - przede wszystkim wyniki posiedzenia ECB i amerykańskie dane o PKB.

Wtorkowy poranek przynosi kontynuację konsolidacji złotego. O godzinie 08:40 za euro płacono 4,1715 zł, dolar kosztował 3,4055 zł, a szwajcarski frank 3,5390 zł. We wszystkich trzech przypadkach oznacza to lekki wzrost kursów w stosunku do poziomów z wczorajszego zamknięcia, co idzie w parze z równie niewielkim osunięciem kursu EUR/USD dziś rano do 1,2248 zł.

Z tego układu wzajemnych zależności polskich par i EUR/USD wyłamuje się GBP/PLN. Umacniający się funt na rynkach globalnych zyskuje również w relacji do złotego i obecnie znajduje się na najwyższych poziomach od miesiąca (4,7550 zł). Jednocześnie ma on otwartą drogę do 4,80 zł, gdzie barierę podażową tworzy górne ograniczenie kanału o lekko spadkowym nachyleniu w jakim notowania GBP/PLN poruszają się już od października br.

We wtorek złoty będzie stabilizował się na poziomach z ostatnich dni w ślad za rynkami bazowymi i w oczekiwaniu na nowe impulsy. Te pierwsze liczące się pojawią się już w środę, gdy zostanie opublikowana seria wstępnych odczytów styczniowych indeksów PMI dla Francji, Niemiec, strefy euro i USA. Kluczowe dla złotego i EUR/USD będą jednakże w tym tygodniu czwartkowe wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (a raczej sugestie płynące z banku, bo główne parametry polityki monetarnej nie zmienią się) oraz piątkowe wstępne dane nt. dynamiki amerykańskiego PKB za IV kwartał 2017 roku (prognoza: 3 proc.). To właśnie te dwa wydarzenia zdecydują, czy EUR/USD będzie kontynuowało wzrosty, jednocześnie wspierając złotego. Czy też staną się impulsem do korekty. Gdyby oceniać prawdopodobieństwo obu tych scenariuszy przez pryzmat analizy wykresów, to ten drugi scenariusz, czyli spadek EUR/USD i wzrosty polskich par, wydają się bardziej realne w drugiej połowie tygodnia.

Marcin Kiepas

analityk niezależny

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.