Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 15.02.2018 (ISBnews) - Celem Mo-Bruku na ten rok jest m.in. rozszerzenie importu, tj. kierunków, z których pozyskuje odpady przemysłowe do przetwarzania, o kolejne kraje, poinformował prezes Józef Mokrzycki. W Polsce spółka chce m.in. "zapełnić białą plamę" na północy kraju, gdzie nie ma zakładów.

"Cel na ten rok to poszerzyć import o kolejne kraje" - powiedział Mokrzycki podczas konferencji prasowej.

Jako przykład kraju, w którym firma prowadzi negocjacje z klientem wymienił Bułgarię. Ponadto w prezentacji jako kraje z kontraktami w trakcie negocjacji wskazano Finlandię, Wielką Brytanię, Chorwację i Ukrainę. Mo-Bruk już realizuje odbiory odpadów od firm w Szwecji, Niemczech, Włoszech, Grecji i na Litwie.

W Polsce spółka myśli o "zapełnieniu białej plamy" na mapie swoich zakładów - dotychczasowe zlokalizowane są wyłącznie w południowych województwach. Z jego słów wynika, że możliwa jest zarówno budowa zakładu, jak i przejęcie.

Prezes pytany o akwizycje mówił, że firma "ma rękę na pulsie", a "na horyzoncie są różne propozycje".

Mo-Bruk w 2012 roku przeniósł się z NewConnect na rynek główny warszawskiej giełdy. Jego głównym biznesem jest gospodarka odpadami - zestalanie odpadów (docelowo produkcja granulatu cementowego), produkcja RDF (paliwa alternatywnego) i spalanie odpadów niebezpiecznych i medycznych.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.