Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 14.03.2018 (ISBnews) - Przedsiębiorstwa rodzinne posiadają strategię biznesową dopasowaną do obecnych czasów zdaniem 7% sukcesorów; natomiast 36% z nich odczuwa frustrację w związku z tym, że ich rodzice nie w pełni rozumieją szanse i zagrożenia, jakie niosą za sobą nowe technologie, wynika z raportu firmy doradczej PwC i Instytutu Biznesu Rodzinnego (IBR) "O biznesie rodzinnym głosem sukcesorów. Różne ścieżki, te same priorytety".

Autorzy raportu PwC i IBR podkreślają, że polscy sukcesorzy przywiązują dużą wagę do takich obszarów, jak digitalizacja, innowacje i profesjonalizacja, a ich sposób patrzenia na świat sprawia, że są żywo zainteresowani dywersyfikacją, zarówno pod kątem produktowym, rynkowym, jak i sposobów wykonywania pracy. Dlatego patrząc na obecny stan rozwoju firm, 36% przedstawicieli młodego pokolenia dostrzega problem z niezrozumieniem nowych technologii przez swoich rodziców. Dodatkowo 75% jest zdania, że kluczowe znaczenie ma opracowanie strategii biznesowej dostosowanej do czasów transformacji, 7% zaś jest zdania, że ich firma dobrze sobie z tym radzi. Sama świadomość niedostatków w tym zakresie ma duże znaczenie i daje nadzieję, że wyniki te ulegną znaczącej poprawie w najbliższych latach, podano.

"Potrzeba przekonującej strategii i praktycznego planu realizacji zarówno w krótkim, jak i średnim okresie ściśle wiąże się z tematem, który omówiliśmy w globalnym badaniu Family Business Survey 2016. Wykazało ono, że wiele firm rodzinnych ma skuteczne krótkoterminowe plany biznesowe oraz jasną długofalową wizję, którą mierzy się pokoleniami. Jednak jak pokazują badania, okres pięciu do dziesięciu lat nie jest odpowiednio zaadresowany przez znaczą część biznesów rodzinnych. Dobrą wiadomością jest jednak to, że właśnie te obszary wymagają uwzględnienia priorytetów wskazanych przez przedstawicieli młodego pokolenia, które właśnie szykuje się do przejęcia sterów" - powiedział partner w PwC, lider Praktyki Firm Prywatnych w Europie Piotr Wyszogrodzki, cytowany w komunikacie.

Jak wynika z danych zebranych w raporcie "O biznesie rodzinnym głosem sukcesorów. Różne ścieżki, te same priorytety", 82% sukcesorów jest przekonanych, że innowacje mają fundamentalne znaczenie dla firmy, jednak tylko 15% sądzi, że ich biznes dobrze sobie z nimi radzi. To sygnał wskazujący na istnienie luki kompetencyjnej. Innowacje mogące umocnić pozycję rynkową przedsiębiorstwa w wielu spółkach wciąż nie są wykorzystywane w sposób skuteczny i nie wspierają ich rozwoju. Nie we wszystkich firmach proces ten prowadzony jest w sposób gwarantujący najbardziej optymalne wykorzystanie zaangażowanych zasobów, podano także.

"Sukcesja to wieloletni proces. Wraz z wychowaniem przekazywane są rodzinne wartości, później wiedza, z czasem dopiero władza i własność w firmie rodzinnej. Dzieciom z firm rodzinnych, z którymi pracuję, stawiam na początku współpracy 3 pytania: czy masz lub możesz mieć kompetencje do tego, by zarządzać biznesem rodzinnym; czy znając swoich rodziców, możesz sobie wyobrazić, że pozwolą ci kiedyś samodzielnie zarządzać firmą; czy gdyby to nie była wasza firma - też chciałbyś to robić? Do przeprowadzenia dobrej sukcesji potrzebuję w tym teście 3 x TAK. Warto jednak pamiętać, że dochodzenie do prawdziwych odpowiedzi na te pytania zajmuje miesiące, a czasem i lata. I angażuje nie tylko sukcesorów, ale też nestorów, którzy trochę jak w sztafecie - podając pałeczkę następcy, w pewnym momencie muszą po prostu przesunąć się na bok, by ten, który ma więcej siły, mógł biec szybciej i zapracować na lepszy wynik całego zespołu" - dodała prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego Adrianna Lewandowska.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.