Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 13.04.2018 (ISBnews) - Dane dotyczące inflacji konsumenckiej w marcu były zgodne z konsensusem rynkowym. Większość analityków podkreśla, że w połowie roku możliwy jest wyraźny wzrost inflacji do ok. 2% r/r, m.in. z uwagi efektu statystycznego (obniżająca się baza odniesienia z poprzedniego roku). Odczyt inflacji CPI flash był poniżej oczekiwań rynkowych.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), inflacja konsumencka wyniosła 1,3% w ujęciu rocznym w marcu 2018 r. (wobec 1,4% r/r w lutym). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,1% w marcu. Ekonomiści ankietowani przez ISBnews spodziewali się inflacji na poziomie 1,34% r/r.

"W marcu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały niższe ceny w zakresie transportu (o 0,7%) oraz mieszkania (o 0,2%), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,06 pkt proc. i 0,05 pkt proc. Wyższe ceny w zakresie odzieży i obuwie (o 2,3%) podwyższyły ten wskaźnik o 0,11 pkt proc." - podał GUS.

Spadek inflacji w marcu był wynikiem głównie niższej inflacji bazowej.

Część analityków zwraca uwagę, że napięcia na rynku pracy, w szczególności niska podaż pracy, będą wywierały presję na wzrost płac, co może przyczynić się do powrotu inflacji na wyższe poziomy.

Większość analityków podtrzymuje pogląd, że bieżące dane o inflacji nie będą miały wpływu na politykę pieniężną do końca roku bieżącego. Niektórzy z ekonomistów twierdzą, że perspektywa kształtowania się inflacji w kolejnych kwartałach wyraźnie poniżej celu inflacyjnego stanowi wsparcie dla scenariusza, zgodnie z którym NBP dokona pierwszej podwyżki stóp procentowych (o 25 pb) w listopadzie 2019 r.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Pozwala to oczekiwać na jedynie niewielkie odbicie wskaźnika CPI w kwietniu do około 1,5% r/r, a wyraźniejszy wzrost inflacji możliwy jest dopiero w czerwcu, kiedy CPI może zbliżyć się do 1,9%. W całym roku presja inflacyjna pozostanie jednak umiarkowana umożliwiając Radzie Polityki Pieniężnej utrzymanie łagodnej retoryki, wskazującej na brak podwyżek stóp procentowych nawet w całym 2019 roku" - główny ekonomista Raiffeisen Polbanku Paweł Radwański.

"Dojrzała faza krajowego i globalnego cyklu oznacza, że wzrost PKB nie będzie przyspieszał, co zmniejsza ryzyko narastania nierównowag, w tym inflacyjnych. Uwzględniając powyższy scenariusz i funkcję reakcji obecnej RPP sądzimy, że pola do podwyżek stóp procentowych nie będzie nie tylko w 2018, ale także w 2019" - analitycy PKO BP.

"W kolejnych miesiącach oczekujemy wzrostu inflacji CPI powyżej 1,5% r/r. Wolniejszy wzrost inflacji bazowej skutkuje natomiast obniżającym się prawdopodobieństwem wzrostu inflacji CPI w kierunku 2,0% r/r w połowie br. (nasza dotychczasowa prognoza)" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Ceny konsumpcyjne wzrosły w marcu o 1,3% r/r, po wzroście o 1,4% r/r w lutym. Odczyt był zgodny ze wstępnym szacunkiem CPI z 4 kwietnia. Ceny towarów wzrosły o 1,1% r/r, a ceny usług zwiększyły się o 2,0% r/r. Wyhamowanie rocznego tempa wzrostu CPI było wynikiem niższej dynamiki cen w trzech kategoriach: (1) ?rekreacja i kultura", (2) ?zdrowie oraz (3) ?inne towary i usługi". W oparciu o dostępne dane szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii obniżyła się marcu do 0,6% r/r z 0,8% r/r w lutym. Drugi miesiąc z rzędu inflacja CPI kształtowała się w marcu poniżej dolnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP (2,5% +/- 1 pkt proc.). W takim otoczeniu RPP podtrzymuje gołębią retorykę i wydłuża deklarowany okres utrzymywania stóp procentowych bez zmian. W naszej ocenie napięcia na rynku pracy (braki pracowników w niektórych branżach i lokalizacjach) będą wywierały presję na wzrost płac, co może przyczynić się do powrotu inflacji na wyższe poziomy. W związku z tym zakładamy, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych może dojść w 2Q19, a na koniec przyszłego roku stopa referencyjna wyniesie 2,00%" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

"GUS potwierdził dziś wstępny szacunek marcowej inflacji na poziomie 1.3%r/r. Choć szacunek ten bazował na danych obejmujących dane za pierwsze trzy tygodnie marca, a w ostatnim tygodniu miesiąca nastąpił m.in. dość gwałtowny wzrost cen paliw na stacjach, nie skorygowano istotnie w górę cen w tej kategorii. Tym samym inflacja pozostaje w Polsce ograniczona i co więcej drugi miesiąc z rzędu znajduje się znowu poniżej dolnej granicy odchyleń od celu NBP. W takiej sytuacji nie dziwi coraz bardziej ?gołębie" nastawienie RPP do polityki monetarnej i wydłużanie przez nią horyzontu stabilizacji stóp procentowych. Choć w kolejnych miesiącach wskaźnik CPI będzie raczej piął się powoli w górę, do czego przyczyniać się będzie chociażby efekt statystyczny (obniżająca się baza odniesienia z poprzedniego roku), to na chwilę obecną wydaje się, że do końca br. będzie ona cały czas znajdować się poniżej 2.0%r/r i że w całym br. średniorocznie ukształtuje się prawdopodobnie także poniżej 2.0%. Ryzykiem dla powyższego scenariusza jest wzrost w ostatnim czasie napięć geopolitycznych. Jeśli w szczególności kontynuowane byłyby wzrosty ceny ropy naftowej na świecie, z czasem odbiłoby się to także na wyższej inflacji w Polsce" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Inflacja w marcu obniżyła się do 1,3% r/r z 1,4% r/r w lutym, zgodnie ze wstępnym odczytem. Obniżka CPI wynikała przede wszystkim z zachowania kategorii bazowych, przy czym nie można wskazać jednego ?winowajcy" ? spadki cen wystąpiły w wielu kategoriach. Ceny towarów i usług obniżyły się o 0,1% m/m a w ujęciu rocznym wzrosły odpowiednio o 1,1% i 2,0% (wobec 1,0% i 2,3% w lutym). Słabsze tendencje w kategoriach bazowych sugerują, że wzrost cen w nadchodzących miesiącach może być słabszy niż dotychczas szacowano, co będzie wsparciem dla gołębiej retoryki RPP. Spodziewamy się, że w połowie 2018 r. inflacja tymczasowo przebije 2% r/r i pod koniec roku wróci w okolice 1,5%, podczas gdy inflacja bazowa będzie się wspinała w kierunku 2% r/r. Inflację bazową po wyłączeniu cen żywności i energii szacujemy na 0,7% r/r. Największy ujemny wpływ na inflację miały kategorie: rekreacja i kultura (miesięczny spadek cen książek i turystyki zorganizowanej) zdrowie (spadek cen wyrobów farmaceutycznych oraz usług szpitalnych), inne towary i usługi (spadek cen ubezpieczeń) oraz wyposażenie mieszkania (spadek cen mebli, urządzeń gospodarstwa domowego i środków czyszczących). Ceny żywności obniżyły się o 0,1% m/m i była to przede wszystkim konsekwencja tańszych warzyw i owoców, które zwykle w tym miesiącu drożeją. Obserwowaliśmy także dalszy spadek cen masła, mleka, cukru i jajek. Ceny nośników energii obniżyły się o 0,5% m/m ze względu na obniżkę stawki dystrybucyjnej gazu (ceny gazu obnizyły się 2,1% m/m). W kwietniu ceny gazu lekko wzrosną, ale nie na tyle, by zrekompensować marcowy spadek" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Główny Urząd Statystyczny potwierdził odczyt flash inflacji CPI na poziomie 1,3% r/r, jak również jego komponenty tj. spadek cen paliw o 0,9% m/m oraz żywności i napojów o 0,1% m/m. Ceny energii w marcu spadały natomiast o 0,5% m/m, wobec szacowanego wcześniej spadku o 0,2%. Mimo to odczyt inflacji bazowej, który poznamy w poniedziałek powinien być zgodny z naszymi wcześniejszymi szacunkami tj. 0,6%-0,7% r/r. Najważniejszą informacją w dzisiejszych danych są źródła obniżenia inflacji bazowej, dla której jeszcze w lutym spodziewano się wzrostu do 0,8%-1,0% r/r. Wcześniejsze przypuszczenia, że odpowiadać za to mogły ceny odzieży i obuwia nie znajdują potwierdzenia w danych, co więcej zanotowana miesięczna dynamika tej kategorii na poziomie 2,3% m/m znacznie przewyższa wartości notowane w średnio marcu w poprzednich latach. Źródłem obniżenia inflacji bazowej były natomiast m.in. ceny związane z wyposażeniem mieszkania, które w marcu spadły o 0,4% m/m. Zarówno w przypadku cen mebli, jak i sprzętu AGD zanotowano dynamiki niższe niż można było oczekiwać na podstawie poprzednich lat. Duży spadek zanotowały też ceny usług transportowych, które zniżkowały aż o 1,5% m/m. Struktura dzisiejszych danych wskazuje zatem że ostatni spadek inflacji bazowej nie wynikał wyłącznie z efektów jednorazowych. Pozwala to oczekiwać na jedynie niewielkie odbicie wskaźnika CPI w kwietniu do około 1,5% r/r, a wyraźniejszy wzrost inflacji możliwy jest dopiero w czerwcu, kiedy CPI może zbliżyć się do 1,9%. W całym roku presja inflacyjna pozostanie jednak umiarkowana umożliwiając Radzie Polityki Pieniężnej utrzymanie łagodnej retoryki, wskazującej na brak podwyżek stóp procentowych nawet w całym 2019 roku" - główny ekonomista Raiffeisen Polbanku Paweł Radwański.

"Główną przyczyną spadku inflacji CPI była niższa inflacja bazowa (szacujemy, że osłabiła się w marcu do ok. 0,7% r/r z 0,8% r/r). Szczegółowe dane wskazują, że do spadku inflacji przyczyniły się w szczególności obniżki cen środków czystości, ubezpieczeń, usług transportowych i wycieczek zagranicznych. Kierunek zmian dwóch ostatnich kategorii może odzwierciedlać spadki cen ropy naftowej z przełomu sty. i lut. oraz efekty bazy. Obydwa czynniki ulegają jednak odwróceniu (ceny ropy rosną, efekty bazy wygasną), co powinno wspierać dynamikę cen usług w kolejnych miesiącach. Wzrost cen odzieży działał w kierunku podniesienia inflacji bazowej, niemniej ze względu na zmianę metodyki GUS i brak porównywalnych danych historycznych nie można określić na ile są to zmiany sezonowe, a na ile strukturalne . GUS zrewidował w dół ceny gazu (po rewizji były one zgodne z naszymi oczekiwaniami związanymi z wyraźnym spadkiem opłat dystryb.). Dynamika paliw nie została zrewidowana w górę (pomimo wyraźnego wzrostu cen w ostatnich dniach marca). Za spadek cen żywności odpowiadały ceny mąki i jaj. Dynamika cen towarów wzrosła do 1,1% r/r z 1,0% r/r, a usług wyraźnie spowolniła do 2,0% r/r z 2,3% r/r w lutym. Na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy dynamika cen usług wyhamowała o 0,8pp pokazując, że jak na razie nawet w najbardziej wrażliwej na koszty pracy części koszyka inflacyjnego, nie widać istotnego proinflacyjnego oddziaływania rosnących płac. Kolejne miesiące powinny przynieść umiarkowany wzrost inflacji, w głównej mierze ze względu na niską bazę cen paliw. Inflacja powinna rosnąć do czerwca/lipca, gdy otrze się o 2,0% r/r. Uważamy, że nadal istnieje potencjał do wzrostu inflacji bazowej (w szczególności kosztowego komponentu), a jej marcowy spadek miał charakter przejściowy. Dojrzała faza krajowego i globalnego cyklu oznacza, że wzrost PKB nie będzie przyspieszał, co zmniejsza ryzyko narastania nierównowag, w tym inflacyjnych. Uwzględniając powyższy scenariusz i funkcję reakcji obecnej RPP sądzimy, że pola do podwyżek stóp procentowych nie będzie nie tylko w 2018, ale także w 2019" - analitycy PKO Banku Polskiego

"Zgodnie z finalnymi danymi GUS inflacja CPI zmniejszyła się w marcu do 1,3% r/r wobec 1,4% w lutym, kształtując się zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS i wyraźnie poniżej naszej prognozy równej konsensusowi rynkowemu (1,6%). Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku inflacji (o 0,2 pp.) była niższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami zmniejszyła się w marcu do 0,6% r/r wobec 0,8% w lutym. Jej obniżenie wynikało ze spadku dynamiki cen w szeregu kategorii: "wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego" (0,0% r/r w marcu wobec 0,5% w lutym), "zdrowie" (1,4% wobec 1,9%), "rekreacja i kultura" (1,0% wobec 1,5%) oraz "inne wydatki na towary i usługi" (-0,4% wobec 0,1%). Każda z tych kategorii obniżyła inflację bazową o 0,05 pp. Przeciwny wpływ miała wyższa dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych (3,7% r/r w marcu wobec 3,4% w lutym), co wynikało przede wszystkim z ustąpienia efektów wysokiej bazy w kategorii "warzywa", związanych z ubiegłorocznymi przymrozkami na południu Europy. Nieznaczny wzrost dynamiki cen paliw (-2,3% r/r w marcu wobec -2,8% w lutym) miał ograniczony wpływ na inflację ogółem. Spadek inflacji bazowej w marcu będący skutkiem obniżenia dynamiki cen w szeregu jej kategorii świadczy naszym zdaniem o utrzymującym się braku presji inflacyjnej w gospodarce. W kolejnych miesiącach oczekujemy jednak łagodnego wzrostu inflacji bazowej. Będzie on związany z rosnącą presją kosztową i popytową wraz z prognozowanym przez nas umiarkowanie szybkim wzrostem nominalnych wynagrodzeń. Dodatkowo do lipca br. wzrostowi inflacji będą sprzyjać efekty niskiej bazy sprzed roku w kategorii "paliwa". Wspomniane wyżej czynniki oddziałujące w kierunku wzrostu inflacji zostaną jednak z nawiązką skompensowane przez prognozowany przez nas dalszy spadek dynamiki cen żywności, która w IV kw. br. ukształtuje się nieznacznie poniżej zera. W efekcie prognozujemy, że inflacja zmniejszy się w 2018 r. do 1,4% r/r wobec 2,0% w 2017 r. Perspektywa kształtowania się inflacji w kolejnych kwartałach wyraźnie poniżej celu inflacyjnego stanowi wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym NBP dokona pierwszej podwyżki stóp procentowych (o 25 pb) dopiero w listopadzie 2019 r. Czynnikiem ryzyka w dół dla naszego scenariusza są wypowiedzi prezesa NBP A. Gapińskiego, który w horyzoncie najbliższych dwóch lat nie spodziewa się zmian stóp procentowych.Dzisiejsze zgodne ze wstępnym szacunkiem finalne dane o marcowej inflacji są neutralne dla złotego oraz rentowności polskich obligacji" - ekonomista Credit Agricole Bank Polski Jakub Olipra

"GUS potwierdził dzisiaj swój wcześniejszy szacunek inflacji CPI w marcu br. na poziomie 1,3% r/r wobec 1,4% r/r w lutym. W relacji miesięcznej ceny konsumpcyjne obniżyły się średnio o 0,1%. Głównymi czynnikami, które przyczyniły się do spadku inflacji w marcu były niższe ceny w zakresie transportu (-0,7% m/m) i użytkowania mieszkania (-0,2% m/m). Na spadek ceny transportu złożyły się głównie niższe ceny paliw (-0,9% m/m), ale także niższe ceny samochodów (-0,4% m/m). Z kolei na niższe ceny użytkowania mieszkania złożyły się głównie niższe ceny nośników energii (-0,5% m/m), w tym zwłaszcza niższe ceny gazu (-2,1% m/m). W relacji miesięcznej w marcu odnotowano natomiast wyższe ceny odzieży i obuwia: +2,3% m/m. Na podstawie opublikowanej struktury zmian cen, szacujemy, że inflacja bazowa obniżyła się w marcu br. do 0,7% r/r wobec 0,8% r/r w lutym. Średni poziom inflacji w I kw. br. wyniósł 1,5% r/r wobec 2,2% r/r w IV kw. 2017 r., a inflacji bazowej 0,8% r/r wobec 0,9% r/r w IV kw. ub. r. Generalnie w danych o strukturze zmian cen nie widać oznak narastania presji inflacyjnej. Oczekujemy, że w kwietniu roczny wskaźnik inflacji wzrośnie symbolicznie do ok. 1,4% r/r. Zakładamy, że inflacja przyspieszy w okresie czerwiec ? sierpień, ale głównie z powodu niskiej statystycznej bazy odniesienia z 2017 r. W IV kw. br. prognozujemy ponowny spadek dynamiki wzrost cen ? do ok. 1,4% r/r w grudniu. Głównym czynnikiem ryzyka dla kształtowania się dynamiki cen w najbliższych miesiącach są ? w naszej opinii ? ceny paliw, które są podbijane przez niepewność geopolityczną związaną z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Drugim czynnikiem ryzyka jest sytuacja na rynku pracy w postaci ewentualnego szybszego niż dotychczas tempa wzrostu wynagrodzeń. Jak dotąd jednak dynamika płac pozostaje relatywnie niska biorąc pod uwagę napięcia płacowe w sektorze przedsiębiorstw. Dane o inflacji wspierają ostatnią narrację RPP wskazującą, że okres stabilizacji stóp procentowych NBP będzie trwał nawet dwa lata. Zgodnie z tym na co wskazywaliśmy w naszych ostatnich komentarzach, skłonność członków Rady do zaostrzania polityki pieniężnej w I poł. 2020 r. będzie w istotny sposób zdeterminowana ówczesnymi prognozami tempa wzrostu PKB w horyzoncie oddziaływania polityki stóp procentowych, czyli 2021-2022. Dzisiejsze prognozy wskazują, że w tych latach nastąpi wyhamowanie dynamiki wzrostu PKB w Polsce związane m.in. z kończeniem się środków z obecnej perspektywy finansowej. Z dużym prawdopodobieństwem na to zjawisko w tym okresie może nałożyć się cykliczne spowolnienie w gospodarce światowej" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Wyraźnie niższy marcowy wskaźnik CPI w porównaniu do prognoz wynikał w głównej mierze z niższego indeksu inflacji bazowej po wykluczeniu żywności i energii (ok. 0,2 pkt. proc.) oraz nieco niższych dynamik cen żywności i paliw (łączny efekt 0,1 pkt. proc.). W przypadku cen żywności oraz paliw, generalnie wyższa zmienność indeksów cen i niewielka skala błędu prognozy nie wpływają istotnie na prognozy średnioterminowe. Bardziej zaskakujący jest marcowy spadek inflacji bazowej i generalne wyhamowanie wzrostu indeksu w I kw. br. Na podstawie opublikowanych danych nie można, niższego wskaźnika inflacji bazowej przypisać jednej kategorii, jednostkowym wydarzeniom. Opublikowane dane wskazują na szeroki (obejmujący wiele kategorii) efekt niższych indeksów cen, w tym np.: zdrowie (nowa lista leków refundowanych), ubezpieczenia, zakup samochodów, wyposażenie mieszkania, turystyka zorganizowana (pomimo wczesnego terminu Świąt Wielkanocnych). Na niższy wskaźnik inflacji bazowej w marcu nie wpływała natomiast kategoria odzieży i obuwia (kandydat przed publikacją dzisiejszych danych a po publikacji danych flash, z uwagi na zmiany metodologiczne wyznaczania tego indeksu). Wzrost cen w tej kategorii w marcu okazał się nawet nieco wyższy od prognoz, pomimo niskich temperatur i potencjalnego ograniczenia popytu na zakup towarów z kolekcji wiosennej. Biorąc pod uwagę szeroki zasięg niespodzianek niższego indeksu cen w marcu trudno uznać te dane za efekt jedynie okresowy. Można wskazać np. na zapewne okresowy efekt solidnych, korekcyjnych spadków cen ubezpieczeń (po okresie dynamicznych wzrostów cen przed rokiem), niemniej te czynniki nie zmieniają ogólnej oceny dość wolnego wzrostu inflacji bazowej z początkiem 2018 r. Taka sytuacja ma miejsce pomimo solidnego popytu konsumpcyjnego oraz rosnących kosztów pracy czy tez deklaracji przedsiębiorstw (badania NBP) podwyżek cen oferowanych towarów i usług. Cały czas czynnikiem hamującym silniejszy wzrost cen pozostaje ograniczona skala wzrostu cen surowców (wpływająca np. na koszty transportu) czy też aprecjacja kursu złotego obniżająca złotowe ceny towarów importowanych. Te czynniki oraz wolniejszy wzrost inflacji bazowej w I kw. wskazują na prawdopodobne wolniejsze tempo wzrostu inflacji bazowej w kwartałach kolejnych, nie sądzimy natomiast (pomimo danych marcowych), aby wskaźnik inflacji bazowej nie rósł w miesiącach kolejnych (szczególnie inflacji bazowej wyłączającej poza cenami żywności i energii także pozostałe kategorie o znaczącym wpływie decyzji administracyjnych na ceny). Kategorie inflacji o znaczącym udziale decyzji administracyjnych będą zapewne zaniżały wskaźnik inflacji także w dłuższej perspektywie biorąc pod uwagę brak przyzwolenia politycznego na silniejsze podwyżki tych cen w okresie wyborczym (wybory samorządowe w 2018 r. oraz parlamentarne w 2019 r.).W kolejnych miesiącach oczekujemy wzrostu inflacji CPI powyżej 1,5% r/r. Wolniejszy wzrost inflacji bazowej skutkuje natomiast obniżającym się prawdopodobieństwem wzrostu inflacji CPI w kierunku 2,0% r/r w połowie br. (nasza dotychczasowa prognoza). Nasze założenia powrotu inflacji bazowej do trendu wzrostowego (notowanego w 2017 r.) oraz wyhamowanie od II kw. wysokich baz odniesienia dla cen paliw będzie skutkować wzrostem wskaźnika inflacji wobec poziomów bieżących w II i III kw. W całym 2018 r. oczekujemy spadku kontrybucji cen żywności do wskaźnika CPI. Wg naszych szacunków najsilniej będzie obniżała się dynamika roczna indeksu cen żywności przetworzonej (po solidnym wzroście w 2017 r.) z uwagi na notowane silne spadki globalnego indeksu cen surowców żywnościowych. Szczególnie wysoka baza odniesienia dla cen żywności przetworzonej z IV kw. 2017 r. przekłada się na ryzyko ponownego, okresowego spadku inflacji CPI w IV kw. w kierunku 1,5% r/r." - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

"Ostatnio niższą inflację mieliśmy w grudniu 2016 roku. Wtedy ceny wzrosły o 0,8 proc. W marcu decydujący wpływ na spadek inflacji miały niższe ceny paliw do środków transportu oraz ceny użytkowania mieszkania oraz nośników energii. Obserwowany w ostatnim tygodniu marca wzrost cen paliw na stacjach benzynowych nie był już w stanie przełożyć się na wyższą inflację. Z kolei wzrost cen odzieży i obuwia (o 2,3 proc.), zapewne związany z wiosennymi już zakupami, przyczynił się do podwyższenia marcowego wskaźnika. W ujęciu rocznym największy wpływ na wskaźnik cen i towarów konsumpcyjnych miały wyższe ceny żywności (o 3,9 proc.) i użytkowania mieszkania (o 1,6 proc.). W najbliższych miesiącach możemy się jednak spodziewać obniżenia cen wielu produktów spożywczych, m.in. masła, jaj, mleka, co niewątpliwie wpłynie na wyhamowanie tempa wzrostu cen żywności. Nie znaczy to jednak, że inflacja dalej będzie się kurczyła. Przede wszystkim ze względu na sytuację na rynku pracy. Już teraz co trzeci pracodawca ma kłopoty ze znalezieniem pracowników. Aby ich pozyskać przedsiębiorstwa będą musiały więcej im zapłacić. Tymbardziej, że rynek pracy cudzoziemców (głównie Ukraińców) nie jest bez dna i już widać na nim pierwsze objawy zadyszki. A to przełożyć się może na wzrost popytu konsumpcyjnego, a w konsekwencji na wyższe ceny towarów. Spadek inflacji, z którym mamy do czynienia od grudnia ubiegłego roku, to dobra informacja dla wszystkich, którzy swoje oszczędności gromadzą w bankach. Ich pieniądze przestaną tracić na wartości, ponieważ realne oprocentowanie lokat jedno i trzymiesięcznych jest już dodatnie, chociaż zysk z lokat jest minimalny i raczej nie zachęci nowych klientów do masowego przenoszenia pieniędzy do banków. Spadek inflacji oddala też perspektywę podwyżki stóp procentowych. Po ostatniej wypowiedzi prezesa NBP, można się spodziewać, że podwyżki stóp może nie być ani w tym, ani przyszłym roku. To ucieszy osoby mające kredyty złotowe, ponieważ nie będą musiały przeznaczać więcej pieniędzy na spłatę rat kredytowych" - ekspert Konfederacji Lewiatan Zbigniew Maciąg.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem