Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 12.06.2018 (ISBnews) - Produkcja mięsa drobiowego w Polsce utrzyma tendencję wzrostową w kolejnych latach. Jednak tempo wzrostu wyhamuje i nie będzie już tak dynamiczne, jak w ostatnich 5 latach ze względu na ryzyko powrotu grypy ptaków, a także rosnącej konkurencji ze strony kluczowych eksporterów spoza Unii Europejskiej, wynika z raportu "Rynek mięsa drobiowego", przygotowanego przez ekspertów BGŻ BNP Paribas i Krajowej Rady Drobiarstwa - Izby Gospodarczej (KRD-IG).

Polska jest numerem 1 wśród producentów mięsa drobiowego w UE oraz drugim eksporterem mięsa drobiowego z UE. Produkcja mięsa drobiowego w Polsce w latach 2014-2017 zwiększyła się o prawie 30%, a w ub. roku Polska była odpowiedzialna za 16% unijnej produkcji drobiu.

"Mamy do czynienia z bardzo dużym sukcesem branży drobiarskiej, świat temu sprzyja. Mięso drobiowe w ostatnich latach cieszyło się największym zainteresowaniem, m.in. dlatego, że jest ono neutralne religijnie. Branża w Polsce zareagowała bardzo dobrze - produkcja wzrosła dwukrotnie. Branża mocno postawiła na eksport - wzrósł on blisko 5-krotnie w zaledwie 10 lat" - powiedział szef bankowości agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę Bartosz Urbaniak, podczas debaty poświęconej raportowi.

Według danych GUS, w 2016 r. produkcja mięsa drobiowego wyniosła ok. 2,6 mln ton, co stanowiło ok. 17% produkcji unijnej i dało Polsce siódmą pozycję na świecie (2,1% światowej produkcji). Według szacunków IERiGŻ, po blisko 13-proc. wzroście produkcji w 2016 r., w 2017 r. mogliśmy obserwować jego wyraźne wyhamowanie - do 8%, a produkcja mięsa drobiowego wyniosła około 2,8 mln t (masa produktu).

Polski sektor drobiarski w ostatnich 10 latach rozwijał się zdecydowanie szybciej niż w innych kluczowych krajach UE. Średnioroczne tempo wzrostu produkcji drobiu wyniosło prawie 8%, podczas gdy w Niemczech było to niespełna 3%, w Wielkiej Brytanii 2,8%, a we Francji odnotowano spadek w tempie 0,4%.

"Biorąc pod uwagę dotychczasowe zmiany w produkcji mięsa drobiowego w kraju, poziom realizowanych i planowanych inwestycji, a także sytuację na unijnym rynku drobiu oceniamy, że produkcja mięsa drobiowego w Polsce utrzyma tendencję wzrostową" - czytamy w raporcie.

Istotnym czynnikiem ryzyka dla tej prognozy jest możliwy powrót grypy ptaków zarówno w Polsce, jak i u innych kluczowych producentów drobiu w UE.

"Oceniamy, że wzrost produkcji wyhamuje i nie będzie już tak dynamiczny, jak w ostatnich 5 latach" - czytamy także.

Według autorów raportu, dane produkcyjne i handlowe jednoznacznie wskazują, że rozwój nie będzie możliwy bez zdobywania kolejnych rynków zbytu i umacniania pozycji na już istniejących. Obecnie największymi eksporterami mięsa drobiowego są USA, Brazylia i Tajlandia oraz Ukraina.

Wolumen eksportu mięsa i podrobów drobiowych z Polski wyniósł 1,12 mln ton w 2017 r., w tym 74% wolumenu trafiło na rynek unijny. Jednocześnie w ujęciu wartościowym udział odbiorców unijnych stanowił aż 89%, co oznacza, że poza UE wysyłane są tańsze produkty.

Obecnie głównymi rynkami zbytu polskiego drobiu są Niemcy, Wielka Brytania i Czechy. Coraz większe znaczenie w eksporcie mięsa drobiowego z Polski zyskują jednak kraje pozaunijne. W ub. roku ich udział w wolumenie sprzedaży zagranicznej wyniósł 26%, podczas gdy w 2013 r. udział ten wynosił jedynie 19%.

Jak podkreślił dyrektor generalny KRD-IG Łukasz Dominiak, eksport jest jednym z motorów sukcesu branży, ale oprócz rynków UE, polska branża drobiarska musi powalczyć inne kraje - głównie kraje azjatyckie i afrykańskie.

W ub. roku mięso drobiowe stało się najczęściej spożywanym gatunkiem mięsa na świecie, zaś konsumpcja drobiu na świecie może sięgnąć 132 mln ton w 2026 r.

"KRD mocno walczy o chiński rynek, który po epidemii ptasiej grypy w 2016 roku wciąż jest dla nas zamknięty. Z różnych ujęć statystycznych wiadomo, że liczba ludności będzie wzrastać głównie w Azji i Afryce - a do 2030 dwie na trzy osoby na świecie z klasy średniej będą zamieszkiwały w Azji, głównie w Chinach. To ludzie, którzy chcą wydawać pieniądze na jedzenie poza domem, a mięso drobiowe cieszy się tam dużą popularnością" - podkreślił.

Jak zaznaczył jednak - dla dalszego rozwoju branża musi nie tylko zwiększać sprzedaż w krajach trzecich, ale również utrzymać wzrost spożycia mięsa drobiowego w kraju. Spożycie w Polsce na osobę wyniosło 30 kg w 2017 r., zaś przeciętne spożycie w UE w 2016 r. sięgnęło 23,9 kg.

"Zwiększamy produkcję, dostosowujemy się do klientów, ale jesteśmy wciąż przed wypracowaniem własnego 'story', pomysłu dla tej branży w Polsce. Jesteśmy największym producentem w Unii Europejskiej z produkcją prawie 3 mln ton. Głos z Polski w UE jest istotny, ale jako lider w wielkości produkcji musimy wymyślić coś, wykreować nowe standardy na rynku. Trzeba nadać kierunek całej branży" - podkreślił Dominiak.

Jak podkreślił Bartosz Urbaniak, polskie firmy w branży drobiarskiej działają wobec jednego schematu, w którym wygrywa ten, kto ma tańszy produkt.

"Polskie firmy skoncentrowały się na tym, co dla konsumenta jest najważniejsze, czyli na cenie. Na rynku międzynarodowym produkt brazylijski jest tańszy. Skoncentrowaliśmy się więc na wyścigu, kto jest tańszy, ale ten wyścig przeniósł się w inne miejsce - teraz trzeba wytłumaczyć klientowi, że to, co kupuje ze znaczkiem UE jest bezpieczniejsze i ma wyższą jakość" - powiedział Urbaniak.

"Jeśli patrzymy na to, jakie strategie mają firmy, to one w zasadzie są bardzo podobne. Strategie opierają się o integrację pionową, co oznacza, że rywalizacja polega głównie na efektywności. Albo przetrwa ten, który jest najbardziej efektywny, albo zostanie przejęty w sytuacji czasowego osłabienia" - podkreślił.

W ocenie autorów raportu, odpowiedzią na rosnącą konkurencję może być dalsza konsolidacja, inwestycje bezpośrednie w krajach azjatyckich, fuzje i połączenia oraz różnicowanie oferty produktowej.

Jak wskazano w raporcie, do kluczowych kwestii, które w najbliższych latach mogą być przedmiotem zainteresowań polskiego sektora drobiarskiego należą: systematyczny wzrost produkcji i eksportu (ale już nie tak dynamiczny, jak miało to miejsce w ostatnim dziesięcioleciu), bardziej restrykcyjne standardy jakościowe, coraz większy udział produktów premium w strukturze produkcji, ale przy zachowaniu również produktów tańszych, zwiększanie udziału produktów przetworzonych i wysoko przetworzonych w strukturze eksportu, dzięki czemu producenci będą mogli uzyskiwać wyższe marże, budowanie silnej marki polskiego drobiu, o najwyższych standardach jakościowych, nie tylko w Polsce, ale i na świecie oraz budowa marek poszczególnych producentów.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem