Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 17.07.2018 (ISBnews) - Przekazanie systemu viaTOLL pod nadzór Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) od 3 listopada 2018 r. może nie przynieść oczekiwanych efektów finansowych dla budżetu państwa. Warto rozważyć przesunięcie terminu przejęcia systemu KSPO przez GITD, tak aby zapewnić profesjonalne przygotowanie tego procesu ? zarówno pod względem technicznym, jak i instytucjonalnym, oceniają eksperci Instytutu Biznesu.

GITD dopiero w czerwcu br. rozpoczął poszukiwania doradcy, który pozwoli jej przejąć system viaTOLL, a postępowanie odbywa się w trybie przyśpieszonym, gdyż Inspektorat stwierdził, że nie posiada odpowiednich kompetencji.

Instytut Biznesu wyraża swoje obawy, co do całego procesu przejęcia. Organizacja wskazuje, że od dawna było wiadomo, że GITD nie posiada kompetencji by przejąć od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Kapsch Telematic Services system e-myta (viaTOLL).

"3 listopada 2018 r. zarząd nad Krajowym Systemem Poboru Opłat (KSPO) obejmie Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Państwowy system poboru e-myta, viaTOLL, jest bardzo ważnym elementem finansowania rozwoju infrastruktury w Polsce. Od 2011 r. przyniósł on ponad 10 mld zł do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). To kwota dzięki, której realizowana była część inwestycji infrastrukturalnych. System ten obejmuje wszystkich przewoźników, w tym zagranicznych, którzy płacą za korzystanie z dróg w Polsce. Przejęcie zarządzania systemem od prywatnego operatora (wyłonionego w procedurze przetargowej) przez państwową instytucję uzasadnione jest większym wpływem państwa na kontrolę przewożonych ładunków oraz kwestiami zarządzania bazami danych. Jednak sposób realizacji tej zmiany budzi obawy dwojakiej natury. By system myta działał poprawnie, spełnione muszą być dwa warunki ? po pierwsze, to zapewnienie odpowiedniego zaplecza kadrowego i informatycznego oraz poprawne działanie systemu informatycznego. Konieczne jest również odpowiednie przygotowanie instytucjonalne, stworzenie procedur rozszerzenia poboru opłat na nowe drogi oraz stworzenie klarownego przepływu kompetencji pomiędzy instytucjami odpowiedzialnymi za zarządzanie systemem i za infrastrukturę drogową" - czytamy w stanowisku Instytutu Biznesu.

Wątpliwości Instytutu dotyczą już pierwszego z wymienionych wyżej warunków.

"Wydaje się, że GITD nie jest instytucją przygotowaną do zarządzania dużymi bazami danych i skomplikowanymi systemami informatycznymi, uwzględniając również wymagania stawiane w związku z wejściem w życie przepisów RODO. Przed decyzją Ministerstwa Infrastruktury o powierzeniu zarządu KSPO instytucji państwowej (GITD), Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) prowadziła przez blisko rok przetarg dla firm prywatnych, w celu wyłonienia operatora KSPO. Został on unieważniony. GITD nie spełnia żadnego z wymogów formalnych, wymaganych w unieważnionym postępowaniu. Obecnie Inspektorat prowadzi rekrutację na kilka stanowisk związanych z poborem e-myta, jednak z ramienia prywatnego operatora zajmuje się tym ok. 2,5 tys. osób" ? czytamy dalej.

Obecnie viaTOLL to skomplikowany system informatyczny. Stanowią go 964 bramownice, każda z podwójnym łączem do sieci ok. 200 serwerów, obsługiwanych przez 40 aplikacji. System dokonuje rejestracji transakcji przez całą dobę, bez przerw. Rocznie do baz danych systemu trafia 900 mld rekordów. Instytut Biznesu ma wątpliwości, czy instytucja państwowa jaką jest GITD, poradzi sobie z tak rozbudowanym systemem.

"W przeszłości instytucje państwowe, próbując wdrożyć dedykowane dziedzinowo systemy informatyczne, ponosiły przeważnie porażki. Wśród przyczyn wskazywano brak osób posiadających odpowiednią wiedzę i stosowne kompetencje. Wiąże się to z tym, że wysoko wykwalifikowana kadra przeważnie osiąga dużo wyższe wynagrodzenia w sektorze prywatnym niż państwowym. Zatem wątpliwości budzi to, czy instytucji państwowej, jaką jest GITD, uda się pozyskać specjalistów zarządzających bardzo złożonymi bazami danych ? i to w tak krótkim czasie." ? uważają eksperci Instytutu Biznesu.

Wątpliwości wzbudza też przyszłość sytemu. Obecny prywatny operator podlega karom za niespełnienie jednego z 30 wyznaczników jakości, definiowanych w jego kontrakcie. Do tego nowe bramownice muszą powstawać w ciągu 16 tygodni od wydania odpowiedniego rozporządzenia przez rząd. Ten termin może się wydłużyć, jeżeli rozbudową systemu zajmie się nieprzygotowany zarządca.

"Wątpliwości budzą również zależności między instytucjami zaangażowanymi w proces poboru myta. Jeżeli można przyjąć, że GITD zastąpi prywatnego operatora przy zarządzaniu systemem, brak wiedzy, kto będzie odpowiedzialny za karanie przewoźników, próbujących uchylać się od opłat? Obecnie kary nakłada właśnie GITD, a kierowcy mają prawa do odwołania. Oznacza to, że ta sama instytucja będzie zajmować się systemem i egzekwować kary ? GITD stanie się sędzią we własnej sprawie" - czytamy także.

Jak podaje Instytut, obecnie na prywatnym zarządcy ciążą obowiązki związane z zapewnieniem szczelności systemu. Kontrakt pomiędzy operatorem systemu a państwem zakłada szczegółowo poziom efektywności systemu, a spadek tej efektywności oznacza dla operatora duże konsekwencje finansowe.

"Na chwilę obecną system viaTOLL ma niemal stuprocentową szczelność. Oznacza to, że każda ciężarówka w systemie płaci za przejechane kilometry, nie ma przejazdów na gapę. GITD pozbawione jest tego bodźca i nie ma systemu administracyjnego, który zapewni dążenie do dostarczenia usługi na najwyższym poziomie." ? podał Instytut.

Ostatecznie eksperci uznają, że cały proces przejęcia realizowany jest bez planu i w zbyt krótkim czasie. Przy dużym stopniu skomplikowania systemu nawet pomoc firmy zewnętrznej może być niewystarczająca by w niecałe 5 miesięcy zapewnić płynne funkcjonowanie systemu, który dziennie przynosi Skarbowi Państwa ok. 5,5 mln zł.

"Zauważalne są pozytywne efekty w przypadku sprawnego przejęcia systemu przez instytucję państwową (np. lepsza kontrola służb skarbowych i celnych), ale równocześnie jasne jest, że sam proces przebiega zbyt chaotycznie i w zbyt krótkim czasie, by mógł okazać się sukcesem. Instytut Biznesu stoi na stanowisku, że dla bezpieczeństwa Krajowego Systemu Poboru Opłat warto rozważyć przesunięcie terminu przejęcia systemu KSPO przez GITD, tak aby zapewnić profesjonalne przygotowanie tego procesu ? zarówno pod względem technicznym, jak i instytucjonalnym. Konieczne wydaje się także pilne rozpoczęcie szerokiego, merytorycznego dialogu na temat przyszłości poboru opłat drogowych w Polsce" ? podsumowuje Instytut Biznesu.

viaTOLL to system, który pozwala użytkownikom elektronicznie wnosić opłaty za korzystanie z sieci dróg płatnych. Obowiązuje w Polsce od 1 lipca 2011 roku i jest obowiązkowy dla pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. System viaTOLL obowiązuje na wybranych odcinkach autostrad, dróg ekspresowych i krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.