Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 26.09.2018 (ISBnews) - Spółki energetyczne mają środki pozwalające na finansowanie ponad 50% budowy Elektrowni Ostrołęka C, jednak wyzwaniem są rozmowy z bankami, które są niechętne finansowaniu inwestycji węglowych, poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski.

"Nie ma potrzeby dokładać do tej inwestycji, to jest kwestia mierzenia się z podejściem dekarbonizacyjnym instytucji finansowych" - powiedział Tchórzewski podczas panelu na konferencji Nafta-Gaz-Chemia.

Jego zdaniem, ta inwestycja zamyka się finansowo tak samo, jak inwestycje w Opolu, Kozienicach czy Jaworznie.

"Państwo zrezygnowało z dywidend, ale w grę wchodzi podniesienie majątku spółek Skarbu Państwa i stąd jest większy potencjał ekonomiczny przedsiębiorstw. W ciągu trzech lat spółki zatrzymały 20 mld zł, które mogłyby być wypłacone w formie dywidend. Dzisiaj te spółki mają możliwości inwestowania dużo lepsze niż wcześniej i mogą ok. 35% a nawet więcej wkładać swoich środków inwestycyjnych. Kiedyś banki dawały do 80% finansowania, a teraz się oczekuje, żeby to było 60-70% i banki się zastanawiają, czy wchodzić czy nie, ale na szczęście nasze spółki możliwości" - powiedział także minister.

"Ta inwestycja jest na dziś możliwa w wkładem własnym dużo większym niż 50%" - dodał Tchórzewski.

6 lipca walne zgromadzenie wspólników Elektrowni Ostrołęka sp. z o.o. wyraziło zgodę na zawarcie umowy z konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems jako generalnym wykonawcą Elektrowni Ostrołęka C. Wspólnikami Elektrowni Ostrołęka sp. z o.o. są Energa i Enea, które mają po 50% udziałów.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.