Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 19.11.2018 (ISBnews) - Spółki obrotu należące do grup energetycznych złożyły wnioski o dwucyfrowe wzrosty cen energii w taryfie dla gospodarstw domowych (taryfy G), wynika z informacji "Rzeczpospolitej" i "Dziennika Gazety Prawnej".

Urząd Regulacji Energetyki (URE) potwierdził otrzymanie wniosków taryfowych od sprzedawców z urzędu - spółek obrotu należących do Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), Enei, Energi i Taurona Polskiej Energii. Urząd nie ujawnia jednak informacji o szczegółach wniosków.

"Odpowiedzi [?] o ewentualną skalę podwyżki odmówiły także spółki energetyczne. Z naszych informacji wynika jednak, że każda z nich prosiła o dwucyfrowy wzrost stawki za sprzedaż energii w przyszłym roku. Rozpiętość była spora - od rzędu wielkości 20% do 40%" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Z kolei z informacji "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że wnioskowane podwyżki sięgają 30%.

"O najwyższe podwyżki wnioskują te spółki, które dużo więcej energii sprzedają do klientów niż są w stanie same wyprodukować" - czytamy w gazecie.

W październiku minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił, że ceny energii dla gospodarstw domowych mogą wzrosnąć w przyszłym roku co najwyżej o 5%. Ministerstwo Energii planuje przygotowanie programu wsparcia dla obywateli i odbiorców przemysłowych, który ma być gotowy do końca roku. W innej wypowiedzi minister zaznaczył, że "polskie rodziny, których roczny dochód mieści się w pierwszym progu podatkowym, nie będą płacić wyższych rachunków za prąd dostarczony w 2019 roku w porównaniu z rokiem 2018".

We wrześniu prezes URE mówił, że jego urząd może "przechylić szale" na rzecz przedsiębiorstw energetycznych przy rozpatrywaniu wniosków taryfowych w związku z wysokimi cenami uprawnień do emisji CO2.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.