Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 11.12.2018 (ISBnews) - We wtorek złoty powinien pozostać względnie stabilny względem euro i dolara, poruszając się w ślad za zmieniającymi się nastrojami na rynkach globalnych i wahaniami EUR/USD. Dużo więcej powinno się dziać na GBP/PLN, gdzie wciąż nierozstrzygnięta kwestia Brexitu rozgrzewa emocje.

O godzinie 08:33 kurs EUR/PLN kształtował się na poziomie 4,2940 zł, pozostając na poziomach z wczorajszego zamknięcia. W tym czasie notowania USD/PLN cofnęły się o 0,8 gr do 3,7750 zł, po tym jak w poniedziałek dolar wykonały zwrot z poziomu 3,75 zł, naśladującym analogiczny zwrot EUR/USD z poziomów powyżej 1,14 dolara. Kurs GBP/PLN spadał o 0,5 gr do 4,7470 zł, po tym jak wczoraj na koniec dnia funt zaliczył spadek aż o 4,1 gr, przejściowo schodząc nawet do 4,7247 zł (najniższy poziom od końca sierpnia).

Złoty w relacji do euro i dolara od wielu miesięcy pozostaje zakładnikiem zmieniających się nastrojów na rynkach globalnych i wahań EUR/USD, jednocześnie ignorując większość sygnałów płynących z rodzimej gospodarki. We wtorek ten stan rzeczy się nie zmieni. To oznacza, że z punktu widzenia kształtowania się kursu polskiej waluty głównym wydarzeniem dnia będzie popołudniowa publikacja danych o inflacji producenckiej w USA. Raport zostanie opublikowany o godzinie 14:30. Oczekuje się, że inflacja PPI wyhamuje w listopadzie do 2,5 proc. z 2,9 proc. R/R miesiąc wcześniej, a inflacja bazowa PPI wyhamuje do 2,5 proc. z 2,6 proc. Większy spadek inflacji, co jest prawdopodobnym scenariuszem, wprawdzie nie wpłynie na zmianę oczekiwań co do wyników grudniowego posiedzenia Fed (oczekiwana jest podwyżka stóp procentowych), ale zmniejszy oczekiwania co do skali zaostrzenia polityki monetarnej w 2019 roku. To byłoby jednoznaczne z osłabieniem dolara. Także w relacji do złotego. Stąd też na koniec dnia amerykańska waluta może wrócić w okolice testowanego wczoraj poziomu 3,75 zł.

We wtorek znacznie ciekawiej powinno być na GBP/PLN, gdzie wciąż emocje rozgrzewać będzie nie tylko nierozstrzygnięta kwestia Brexitu (zaplanowane na dziś głosowanie w brytyjskim parlamencie ws. umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskie zostało odwołane, ale odbędzie się debata o odwołanym głosowaniu), ale również dane z brytyjskiego rynku pracy (bezrobocie, zatrudnienie, płace).

Na gruncie analizy sytuacji na wykresie GBP/PLN, wczorajszy mocny spadek funta, otworzył tej parze drogę w kierunku sierpniowego dołka, czyli w okolice 4,70 zł.

Marcin Kiepas

analityk niezależny

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem