Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 11.02.2019 (ISBnews) - Bez nowelizacji ustawy o elektromobilności i bez wprowadzenia znaczących ulg podatkowych lub dopłat bezpośrednich nie należy oczekiwać nagłego przełomu pod względem dynamiki zakupu samochodów elektrycznych w Polsce, ocenia prezes Exact Systems Paweł Gos.

"Wydawać by się mogło, że zaostrzenie norm emisji spalin na terenie UE i związany z nim trend odchodzenia od silników diesla na rzecz innych napędów, powinien spowodować skokowy wzrost sprzedaży aut niskoemisyjnych, zwłaszcza tych elektrycznych. Dane ACEA za 2018 r. pokazują jednak, że polscy kierowcy nie przesiedli się masowo do elektryków. Głównymi powodami są zaporowa cena, dopiero rozwijająca się infrastruktura i obawa przed nieznanym" - powiedział Gos, cytowany w komunikacie.

Jak wynika z danych ACEA, w 2018 roku w Polsce zarejestrowano 620 samochodów w pełni elektrycznych (BEV), co daje nam 16. pozycję w Unii Europejskiej. Dynamika w porównaniu do 2017 roku wyniosła 42,5%, w porównaniu do 52,3% średnio w UE. To 19. wynik we Wspólnocie.

Najwięcej samochodów elektrycznych zarejestrowano w 2018 r. w Niemczech (36 216 sztuk, wzrost o 43,8%), Francji (31 095, +24,5%) oraz Holandii (26 504, +168,5%).

W Polsce zarejestrowano w minionym roku także 704 hybrydy plug-in (PHEV), o 9,7% więcej niż rok wcześniej. Plasuje nas to na 15. miejscu w Unii (16. pod względem dynamiki). Pod tym względem w Unii przewodziły Wielka Brytania (44 437 sztuk, wzrost o 24,9%), Niemcy (31 442, +6,8%) oraz Szwecja (21 249, +40,8%). Średnio w UE wzrost rejestracji hybryd plug-in wyniósł 26,1%.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.