Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 26.02.2019 (ISBnews) - Liczba pojazdów ciężarowych o dużej ładowności w Unii Europejskiej do 2040 roku wzrośnie o 307 tys. - do 2,76 mln, a 480 tys. z nich (17%) ma być napędzane skroplonym gazem ziemnym (LNG), co zastąpi tym paliwem 11,5 mld litrów oleju napędowego. LNG może zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych przez statki i samochody ciężarowe o dużej ładowności nawet o 142 mln ton do 2040, wynika z raportu "Skroplony gaz ziemny - nowe źródło energii dla statków i samochodów ciężarowych? Fakty, trendy i perspektywy", opublikowanego przez Shell we współpracy z Niemiecką Agencją Kosmiczną (DLR) oraz Uniwersytetem Technicznym w Hamburgu (TUHH).

"Zakładając, że do 2040 roku po wodach na całym świecie pływałoby 6000 dużych statków na LNG, a po drogach Unii Europejskiej jeździłoby 480 tys. samochodów ciężarowych na LNG, możnaby zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych w transporcie morskim o 132 mln ton, a w transporcie drogowym o dużej pojemności - do 4,5 mln ton w zależności od technologii silnika. 30-procentowy udział bioLNG w paliwach samochodów ciężarowych umożliwiłby dodatkową redukcję emisji o 20%" - czytamy w komunikacie firmy Shell.

To niewiele mniej niż obecnie gazów cieplarnianych generuje cały sektor transportu w Niemczech (około 166 mln ton).

Autorzy raportu szacują, że do 2040 roku liczba pojazdów ciężarowych o dużej ładowności w UE wzrośnie o 307 tys., do 2,76 miliona. 480 tys. z nich (17%) ma być napędzane LNG, co zastąpi tym paliwem 11,5 mld litrów oleju napędowego. Obecnie po drogach Unii Europejskiej jeździ około 4 tys. samochodów ciężarowych na LNG.

"W komercyjnym transporcie drogowym LNG nadaje się szczególnie do samochodów ciężarowych o dużej ładowności jako alternatywa dla oleju napędowego. Wysoki poziom redukcji emisji gazów cieplarnianych wymaga jednak pozyskiwania LNG ze źródeł odnawialnych, tak jak w przypadku bio-LNG" - wyjaśnił ekspert DLR ds. transportu, inż. Andreas Lischke, cytowany w komunikacie.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przewiduje, że międzynarodowy handel gazem wzrośnie do 2040 roku o dwie trzecie, a LNG będzie stanowiło ponad 80% tego wzrostu. Udział LNG w zużyciu gazu wynosi obecnie 8-9%, a do 2040 roku ma wzrosnąć do około 14%.

Jednocześnie z raportu wynika, że do 2040 roku flota statków na LNG będzie rosnąć znacznie szybciej niż cała flota ogółem, a to właśnie międzynarodowy transport morski odpowiada dziś za około 3% emisji CO2 na świecie.

"Dostrzegamy duży potencjał LNG w transporcie morskim, szczególnie w przypadku kontenerowców, które zużywają stosunkowo dużo paliwa. Z drugiej strony bardziej pionierską rolę mają do odegrania statki pasażerskie" - powiedział główny ekonomista Shell w Niemczech dr Jörg Adolf, również cytowany w komunikacie.

Holendersko-brytyjski koncern Shell to największa firma paliwowa na świecie. W Polsce jest czwartym pod względem wielkości operatorem stacji paliw - na koniec 2018 roku firma zarządzała siecią 419 stacji.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.