Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 04.04.2019 (ISBnews) - Liczba i wartość transakcji fuzji i przejęć w Polsce będą rosły w kolejnych latach - jeśli w ramach statystyk pominie się zdarzające się co kilka lat wielkie transakcje, które zaburzają trend - szacuje partner w CVC Capital Partners Krzysztof Krawczyk w rozmowie z ISBnews. Według niego, giełda nie będzie oczywistym miejscem ani dla spółek poszukujących kapitału, ani dla funduszy private equity wychodzących z inwestycji - dopóki nie zobaczymy efektów wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych (PPK).

"Pomimo sygnałów globalnego spowolnienia, nastroje na rynkach finansowych są nadal pozytywne. Inwestorzy i banki na światowych rynkach zdają się wierzyć w miękkie lądowanie światowej gospodarki i nadal chętnie angażują się w finansowanie fuzji i przejęć. W efekcie w takim środowisku oczekiwania wycenowe przedsiębiorców i akcjonariuszy potencjalnych celów przejęć mogą zostać spełnione. To sprawia, że globalnie mamy do czynienia z bezprecedensowo dużą liczbą transakcji w ostatnich dwóch latach" - powiedział Krawczyk w rozmowie z ISBnews.

W przypadku Polski ważne jest to, że jest to wciąż kraj na dorobku, który jednak już wychodzi z grona rynków postrzeganych przede wszystkim jako rezerwuar taniej siły roboczej.

"Gospodarka stopniowo reorganizuje się w kierunku większej efektywności. Ten trend będzie tylko i wyłącznie przyspieszał w kolejnych latach. To powoduje, że środowisko do przeprowadzania inwestycji w Polsce jest pozytywne. To, co dzieje się globalnie - czyli dostępność kapitału i finansowania dłużnego - jest w Polsce szczególnie widoczna" - tłumaczył szef biura CVC w Polsce.

Według niego, dane za ub.r., pokazujące, że liczba transakcji M&A w Polsce wzrosła, ale ich wartość spadła, nie dają pełnego obrazu rynku.

"Gdyby usunąć ze statystyk kilka tzw. mega transakcji, takich jak np. sprzedaż Polkomtela, Żabki, PKP Energetyka czy Allegro, obraz wyglądałby zupełnie inaczej. - Jeśli je pominiemy, to mimo tego nadal zobaczymy zarówno wzrost liczby, jak i średniej wielkości transakcji" - wskazał.

Podkreślił, że jest to "logiczny rozwój sytuacji" - w związku z coraz istotniejszą kwestią sukcesji w firmach rodzinnych powstałych w latach 90-tych, jak i pojawianiem się młodego pokolenia przedsiębiorców, którzy już inaczej, mniej emocjonalnie podchodzą do biznesu. Tzw. seryjni przedsiębiorcy rozstają się z firmą na coraz wcześniejszym etapie życia i są skłonni do zakładania kolejnych nowych biznesów.

"Ta tendencja będzie zachowana. Poza tym segment private equity jest bardzo dobrze rozwinięty - fundusze nie tylko inwestują, ale muszą też z inwestycji wychodzić. Na rynku można usłyszeć o rozpoczęciu kilku procesów sprzedaży, więc należy zakładać, że będzie podaż projektów ze strony private equity. Dopóki PPK nie wystartują, giełda na razie nie wydaje się być silną alternatywą" - stwierdził Krawczyk.

"Gdybym miał dziś decydować o wejściu z którąś z naszych spółek na giełdę, to bym się z tym wstrzymał. Ale na pewno każdy patrzy z nadzieją na środki z nowego systemu emerytalnego" - dodał.

Partner z CVC zwrócił też uwagę, że na polskim rynku private equity pojawia się zarówno więcej środków, jak i nowe podmioty.

"Jeśli się spojrzy na to, kto finalizuje transakcje, to widać, że jest sporo inwestorów, których albo w ogóle nie było w Polsce wcześniej, albo przypatrywali się naszemu krajowi z daleka. W obszarach interesujących nas jako inwestora też widać pojawianie się nowych funduszy" - powiedział.

Poinformował też, że CVC poza typowym funduszem private equity inwestuje również środki z dwóch innych funduszy.

"Pierwszy to fundusz Strategic Opportunities, inwestujący na dłuższe niż typowe dla private equity okresy, w stabilne, dywidendowe spółki. Tu możemy się angażować na okres np. 10 lat, co jest szczególnie atrakcyjne w przypadku spółek infrastrukturalnych bądź firm rodzinnych, których przykłady są w funduszu StratOps, a których właściciele nie koniecznie chcą wycofywać się z inwestycji po 4-6 latach" - powiedział partner.

"Kolejnym funduszem jest fundusz wzrostowy CVC Growth, gdzie kwoty inwestycji są niższe niż we flagowym funduszu private equity. W tym przypadku w kręgu naszego zainteresowania są nowe technologie. Pierwszy fundusz był w 100% skupiony na USA jako naszym bazowym rynku, ale w drugim funduszu chcemy mieć w portfelu także spółki europejskie" - dodał Krawczyk.

Tomasz Oljasz

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.