Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 05.04.2019 (ISBnews/ BM Reflex) - Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach cena benzyny zrówna się z cenami oleju napędowego - po raz pierwszy od ponad pół roku. Jednocześnie rośnie różnica pomiędzy cenami benzyny i autogazu, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex

Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

Siódmy tydzień z rzędu, w ślad za drożejącą ropą naftową, obserwujemy w kraju podwyżki cen benzyn. W minionym tygodniu średnia krajowa cena benzyny Pb95 wzrosła 6 gr/l do 5,12 zł/l. W sumie od końca lutego ceny benzyny wzrosły już 45 gr/l. Powodów do narzekań nie mają natomiast kierowcy tankujący autogaz. Średnia krajowa cena tego paliwa to 2,19 zł/l i co istotne zauważalnie rośnie różnica detalicznych cen autogazu i benzyny. Obecnie autogaz jest średnio 2,92 zł/l tańszy niż litr benzyny Pb95. Ostatni raz tak dużą różnicę cen tych dwóch gatunków paliw obserwowaliśmy w czerwcu 2018 roku.

Aktualnie benzyna Pb95 na krajowych stacjach jest średnio 6 gr/l tańsza niż olej napędowy, za litr którego płacimy w kraju średnio jeszcze 5,18 zł/l. Wszystko wskazuje jednak na to, że wkrótce za litr benzyn Pb95 i diesla zapłacimy tyle samo, problem w tym, że jednocześnie więcej.

Mijający tydzień przynosi nam bowiem kontynuację podwyżek hurtowych cen benzyn i diesla. Pb95 w hurcie podrożała w skali tygodnia 12 gr/l brutto, diesel zaś 8,5 gr/l. Przedświąteczny tydzień może zatem przynieść dalszy wzrost detalicznych cen paliw o 5-10 gr/l. Mogą to być jednak już ostanie podwyżki cen paliw w perspektywie kilku tygodni, z tego względu, że tempo wzrostu cen ropy naftowej wyhamowało. Co prawda ceny ropy Brent w Londynie szósty tydzień z rzędu kończą zwyżkami, ale tygodniowa skala wzrostu cen to niecały 1 USD/bbl. W piątek rano ropa Brent kosztuje 71 USD/bbl, jest najdroższa od listopada 2018 roku i rynek może mieć problemy z kontynuacją wzrostów powyżej poziomu 72 USD/bbl.

Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) zgodnie z najnowszymi prognozami pozostawiła na niezmienionym poziomie 1,4 mln bbl/d szacunki tempa wzrostu światowej konsumpcji ropy naftowej w tym roku. IEA dostrzega jednak mieszane sygnały płynące ze światowej gospodarki, tak więc rośnie ryzyko rewizji tych prognoz w dół. Konsumpcja ropy w samych krajach OECD w IV kwartale 2018 roku spadła 0,3 mln bbl/d i było to największe kwartalne tempo spadku popytu od końca 2014 roku. Malejący trend konsumpcji był kontynuowany również w I kwartale tego roku. Jeśli chodzi o podażową stronę rynku ropy naftowej, IEA wskazuje, że aktualny światowy poziom produkcji 99,2 mln bbl/d jest blisko 3 mln bbl/d poniżej szczytu z listopada 2019.

W marcu produkcja ropy w krajach OPEC spadła do 30,1 mln bbl/d, natomiast w drugim kwartale tego roku zapotrzebowanie na ropę z krajów OPEC ma wynieść 30,9 mln bbl/d. Aktualne wolne moce produkcyjne w krajach OPEC to 2,8 mln bbl/d.

(ISBnews/ BM Reflex)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.