Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 25.07.2019 (ISBnews) - Rynek wydaje się być w pozytywnym nastroju w stosunku do polskich obligacji. Nawet jeśli inflacja będzie dalej przyspieszała, nie należy spodziewać się podwyżki stóp procentowych w Polsce, uważa zarządzający funduszami dłużnymi Union Investment TFI Krzysztof Izdebski.

"W Polsce rentowności dziesięcioletnich obligacji są na poziomie 2,2-2,3%. Wpływa na nie m.in. niski spread do niemieckich obligacji skarbowych, z jakim mamy do czynienia w ostatnim roku. Czekamy na to, co wydarzy się na głównych rynkach, by móc reagować. Wydaje się, że rynek jest w pozytywnym nastroju w stosunku do polskich obligacji. Nawet jeśli inflacja pójdzie w górę, nie spodziewamy się gwałtownych działań ze strony banku centralnego. Nie ma obawy o podwyżki stóp w Polsce" - napisał Izdebski w komentarzu przesłanym ISBnews.

Przypomniał, że ostatnie dwa miesiące to przede wszystkim dobre wyniki na obligacjach.

"Pierwszy wysoki odczyt inflacji został zinterpretowany jako zmiana retoryki RPP na jastrzębią. Jednak przekaz z ostatnich dwóch miesięcy pokazuje, że Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej nie zamierza podejmować jakichkolwiek działań" - wskazał zarządzający.

"Co, jeśli inflacja będzie szła dalej w górę? RPP prezentuje ciekawą retorykę. Wydaje się, że dopóki inflacja nie skoczy do 3,5%, nie jest im straszna. Dotychczasowe stanowisko przewodniczącego Rady prof. Adama Glapińskiego, wedle którego możemy dzielnie znieść szybkorosnącą inflację, może się zmienić. Wszystko będzie zależało od tego, co będzie działo się na świecie. Jeśli pojawi się dyskusja o obniżkach stóp czy o spowolnieniu, to Rada dalej będzie utrzymywać, że można to przetrzymać. Dla przykładu na Węgrzech inflacja spadła z 3,9% na 3,4%. Jeśli rynek uwierzy, że RPP przetrzyma inflację, to inflacja może być na poziomie ok. 3,5%, a dziesięcioletnie obligacje mogą być na poziomie 2,5% czy 2,3% albo 2,2% - tak, jak jest w tej chwili" - argumentuje Izdebski.

Jeśli chodzi o rynki bazowe, po dużym spadku rentowności w ostatnich miesiącach następuje chwila konsolidacji i oczekiwania na decyzję banków centralnych, wskazał także ekspert.

"Decydujące będzie najbliższe posiedzenie Rezerwy Federalnej zaplanowane na 31 lipca, na którym może dojść do zapowiadanego obniżenia stóp procentowych. Oczekiwania rynku są tak duże, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że FED ich nie spełni. Spodziewana obniżka stóp procentowych powinna wynieść aż 50 pkt bazowych - niższa, np. o 25 pkt bazowych, może już zostać odebrana negatywnie. Pomimo gołębiej retoryki banku centralnego zbyt mała obniżka może niekorzystnie wpłynąć na rynek" - podsumował zarządzający.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem