Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 04.09.2019 (ISBnews) - Stany Zjednoczone zakupią ponad 20 tys. ton polskiego trotylu do końca 2022 roku o wartości ok. 100 mln USD na potrzeby uzbrojenia amerykańskich samolotów wojskowych, poinformowała spółka Pol-Mare. Trotyl, którym wypełnione są pociski amerykańskiej armii, powstaje w Bydgoszczy, w Zakładach Chemicznych Nitro-Chem, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) .

Współpraca amerykańsko-polska w ramach specjalnego programu MK 84 sił powietrznych Stanów Zjednoczonych trwa od dwóch lat. Dotychczasowe efekty wspólnych działań oraz plany rozwojowe przedstawiono na konferencji prasowej z udziałem Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, podczas trwającego w Kielcach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

"W 2019 roku sukcesem zakończył się dotychczasowy dwuletni kontrakt na dostawę pocisków w ramach programu MK 84 dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Kluczowy wkład mieli polscy partnerzy. Chcemy kontynuować współpracę i do końca 2022 roku zamówimy kolejnych 20 tys. ton materiałów wybuchowych" - powiedział David Dunavin z General Dynamics Ordnance and Tactical Systems, cytowany w komunikacie.

Od 2017 roku do Stanów Zjednoczonych trafiło blisko 20 tys. ton produkowanego w Polsce trotylu. Dzięki temu w halach produkcyjnych General Dynamics Ordnance and Tactical Systems, lidera w dostawie uzbrojenia dla armii amerykańskiej, powstało kilkadziesiąt tysięcy pocisków lotniczych.

"Jesteśmy jedynym producentem TNT na świecie certyfikowanym do użycia przez amerykańskie wojsko. Dotychczasowy obrót z amerykańskimi partnerami przekroczył wartość 100 mln dolarów. Kolejne zamówienia zapewne podwoją tę kwotę" - powiedział prezes Zakładów Chemicznych Nitro-Chem Krzysztof Kozłowski, cytowany w komunikacie.

Materiały wybuchowe z Bydgoszczy przewożone są transportem kolejowym do portu w Gdańsku. Pojedynczy skład liczy ponad 70 kontenerów.

"Załadunek tego typu materiałów wiąże się ze ścisłymi procedurami bezpieczeństwa i zaangażowaniem określonych służb. Wszystkie kontenery na statku muszą się znaleźć w ciągu maksymalnie 6 godzin" - powiedział Krzysztof Pałucha z firmy Pol-Mare, odpowiadającej za logistyką. Tego typu ładunek może być przewożony wyłącznie pod amerykańską banderą.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.