Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zduńska-Wola, 01.10.2019 (ISBnews) - Filati - krajowy producent odzieży termoaktywnej i właściciel marki Brubeck - w najbliższych tygodniach uruchomi własne laboratorium badawcze, które docelowo ma przyczynić się do skrócenia terminów uzyskiwania odpowiednich certyfikatów. Spółka będzie kontynuować prace nad innowacyjnymi projektami, zapowiedział prezes Mirosław Kubiak.

"W tej chwili na przebadanie odzieży w odpowiednim instytucie, aby potem otrzymać odpowiedni certyfikat czekamy 3-4 miesiące. Otwierając własne laboratorium, jesteśmy w stanie już po ok. 2 tygodniach stwierdzić, czy dany produkt będzie mógł otrzymać taki certyfikat czy nie. Będziemy jedną z pierwszych firm w Europie w naszej branży, która będzie miała tak wyposażone laboratorium. Uważam, że tzw. ucieczka do przodu w innowacyjności pozwoli firmie dalej się dynamicznie rozwijać" - powiedział Kubiak podczas spotkania z dziennikarzami.

Dodał, że ze względów kosztowych i rosnącej konkurencji z dalekiego wschodu taka firma, jak Filati musi skupić się właśnie na nowych technologiach i je wprowadzać.

Przedstawiciele Filati jako najnowszy przykład technologii wdrożonej dzięki m.in. finansowemu wsparciu ze środków unijnych wskazali m.in. prototyp dzianiny dla bielizny EMS (Electrical Muscle Stimulation, elektrostymulacja mięśni), który jest przygotowywany także przy wsparciu partnera ze Stanów Zjednoczonych. Gotowy produkt przechodzi obecnie proces badań i certyfikacji i ma być dopuszczony do sprzedaży na rynek amerykański jako produkt medyczny.

"Jako Filati dzięki naszej technologii produkujemy odzież sportową czy outdoorową dla najbardziej znanych marek sportowych na świecie. Firma produkuje także odzież pod marką Brubeck, której jesteśmy właścicielem. Łącznie nasze produkty wysyłamy do około 50 krajów na całym świecie" - powiedział Kubiak.

Według niego, obecnie Filati produkuje rocznie prawie 2 mln gotowych produktów, z czego około 1 mln stanowią obecnie artykuły pod marką Brubeck.

"Wcześniej produkowaliśmy znacznie więcej dla innych firm, ale to się zaczyna zmieniać. Za 2-3 lata chcemy, aby marki private label stanowiły 20% naszych produktów, a 80% marka własna, czyli Brubeck. Produkcja private label będzie się więc zmniejszać, ale doceniamy to, że dzięki takiej produkcji będziemy mogli wciąż obserwować najnowsze trendy światowe, jakie pojawiają się w naszej branży" - dodał prezes.

Wśród przewag konkurencyjnych Kubiak wymienił nie tylko powstające własne laboratorium, ale skupienie w jednym miejscu całego procesu, poczynając od "know how" przez produkcję i na logistyce kończąc.

Według jego słów, dzięki wsparciu m.in. Banku Gospodarstwa Krajowego (Program Innowacyjna Gospodarka) udało się już w 2005 r. wdrożyć technologię produkcji termoaktywnej bielizny kompresyjnej i korygującej sylwetkę z przędz naturalnych. W latach 2011-2014 firma otrzymała unijne dofinansowanie na wdrożenie autorskiej technologii w produkcji bielizny bezszwowej i kolejnych innowacji z kredytu technologicznego z BGK, a kolejne wsparcie nastąpiło w 2017 r., kiedy Filati uzyskało premię technologiczną z BGK na opracowanie dzianiny dla bielizny EMS.

Firmę Filati w 2002 r. założył Mirosław Kubiak, były wspólnik spółki Ferax, twórcy marki Gatta. Początkowo Filati funkcjonowała wyłącznie jako oplatarnia przędzy, ale w 2005 r. rozpoczęła produkcję bielizny bezszwowej. Obecnie zatrudnienie w Filati i w spółce Brubeck Global Trading (której Filati jest właścicielem) wynosi łącznie ok. 250 osób.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem