Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 10.10.2019 (ISBnews) - Mimo że 97% z nas uważa innowacyjne rozwiązania za potrzebne, zaledwie 50% zdecydowałoby się na zdalną wizytę u lekarza, 34% poddałoby się operacji przeprowadzanej przez robota, a mniej niż 1/3 wsiadłaby do autobusu bez kierowcy, wynika z raportu Fundacji Digital Poland "Technologia w służbie społeczeństwu. Czy Polacy zostaną społeczeństwem 5.0?", który powstał we współpracy z firmą doradczą PwC, IQS i pod patronatem Polpharmy. Innowacyjne rozwiązania w kraju nad Wisłą są odbierane pozytywnie, choć w niektórych środowiskach nadal pokutuje wiele mitów, obaw i błędnych przekonań.

"Punktem wyjścia do zbadania nastawienia Polaków wobec nowych technologii było zrozumienie i określenie strategicznych wyzwań, przed jakimi według badanych stoi Polska w XXI. Jak wskazują wyniki, obywatele są najbardziej świadomi kwestii dotyczących: środowiska i klimatu oraz zdrowia i opieki medycznej, zwłaszcza w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Co ciekawe, badani dostrzegają również to, że w rozwiązaniu tych problemów może pomóc rozwój nowych technologii. Aż 97% z nich odpowiedziało, że technologie są potrzebne, a ponad 90% dostrzega ich kluczową rolę w rozwoju polskiej gospodarki. Istotny jest dla nich również fakt, że innowacje pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze, co sprawia, że ludziom żyje się wygodniej" - czytamy w komunikacie.

Mimo to w społeczeństwie wciąż dostrzegalny jest strach przed dalszym rozwojem cyfrowym i m.in. automatyzacją produkcji. Silne są obawy przed konkurencją ze strony robotów, które zdają się zagrażać redukcją miejsc pracy.

"Z regularnie prowadzonych przez PwC badań wynika, że społeczeństwa są bardzo świadome zmian, jakie zachodzą w związku z transformacją cyfrową. Z jednej strony dostrzegają w technologiach szanse na rozwiązanie ważnych problemów, choćby tych związanych z klimatem czy opieką zdrowotną - za przykład mogą służyć pozytywnie oceniane panele fotowoltaiczne czy opaski monitorujące stan zdrowia. Z drugiej zaś strony obawiają się o swoje miejsca pracy. W tym miejscu warto przypomnieć, że w Polsce do 2025 r. może brakować nawet 1,5 mln pracowników, zatem automatyzacja powinna być nieodłącznym elementem rozwoju naszej gospodarki. Odpowiedzialnym działaniem ze strony rządów, organizacji pozarządowych i pracodawców jest współpraca w zakresie podnoszenia kompetencji cyfrowych, których rola w przyszłości będzie rosła" - powiedział partner w PwC, lider front office transformation Piotr Łuba, cytowany w materiale.

Wyniki badań przeprowadzonych przez IQS pozwoliły na podzielenie Polaków zgodnie z ich nastawieniem do nowoczesnych technologii na cztery grupy. Są to Entuzjaści, Sceptycy, Wybredni oraz Odrzucający, podano również.

Entuzjaści stanowią 40% badanych. Grupa ta trafnie diagnozuje współczesne problemy Polski, umiejscawiając je przede wszystkim w obszarze wyzwań demograficznych oraz problemów klimatycznych. Co nie powinno być zaskakujące, są to głównie ludzie młodzi i w średnim wieku (do 44 lat), z wykształceniem wyższym, najczęściej dobrze sytuowani, zamieszkujący miasta wielkości od 100 do 500 tysięcy.

"Entuzjaści są najbardziej perspektywicznym segmentem dla budowy społeczeństwa 5.0. Jego przedstawiciele w rozwoju technologii upatrują szans na rozwój gospodarki oraz wprowadzenia kolejnych ułatwień w życiu codziennym. Rewolucja technologiczna, u progu której stoimy, ma więc w Polsce podwaliny w postaci osób pozytywnie nastawionych do nowych technologii, mających umiejętność poruszania się w cyfrowym świecie, świadomych i otwartych na różnego rodzaju technologiczne nowinki" - stwierdziła prezes IQS Alina Lempa.

Drugą wyraźnie zaznaczającą się w raporcie grupą są Sceptycy (38%), którzy pozytywnie oceniają nowinki techniczne, ale jedynie w wąskim zakresie ograniczonym do takich zagadnień jak medycyna, motoryzacja i energetyka. Dla tej grupy, składającej się przede wszystkim z mieszkańców miast (do 100 tyś.) ze średnim wykształceniem, najważniejszymi wyzwaniami stojącymi przed Polską są problemy związane z pracą.

Wybredni stanowią trzecią grupę (12%) - akceptują nowe technologie w większym stopniu niż Sceptycy, ale nie tak bezwarunkowo jak Entuzjaści. Są to osoby starsze (powyżej 55 lat), częściej mieszkańcy wsi. Niespecjalnie interesują ich wyzwania, przed którymi stoi ich kraj, dostrzegają natomiast, że technologie mogą być użyteczne w codziennym życiu, szczególnie w kwestii oszczędności czasu i pieniędzy.

"Co dziesiąty Polak należy natomiast do grupy czwartej, czyli Odrzucających. Najczęściej są to nisko wykształcone kobiety w wieku powyżej 65 lat. W ich opinii głównymi problemami Polski są kwestie zdrowotne oraz zła, nienaturalna dieta Polaków. Wszystkie zastosowania nowych technologii oceniają negatywnie, za wyjątkiem tych, które mogą poprawić sytuację energetyczną. Odrzucający nie potrafią poruszać się wśród nowych technologii i uważają, że prowadzą one do tego, że ludzie rzadko ze sobą rozmawiają" - czytamy dalej.

W ramach badań, przeprowadzonych na potrzeby raportu Fundacji Digital Poland, respondenci wskazywali również swoje obawy związane z nadejściem cyfrowej rewolucji. 83% Polaków boi się tego, że nowe technologie doprowadzą do rozpadu więzi społecznych i alienacji. Niepokojący jest jednak fakt, że 45% uznało, że korzystanie z nowych technologii prowadzi do różnego rodzaju chorób.

Chęć Polaków do korzystania z innowacyjnych rozwiązań jest więc dość ograniczona. Podczas gdy połowa z badanych zdecydowałaby się na zdalną wizytę u lekarza, już mniej niż 1/3 z nas wsiadłaby do autobusu bez kierowcy czy zastąpiła produkty mięsne podobnie smakującą, ale sztucznie wyhodowaną żywnością. Z drugiej strony 95% z nas z chęcią widziałaby panele fotowoltaiczne na każdym dachu domu - to rozwiązanie miało jednak niebagatelnie dłuższy czas na zbudowanie świadomości korzyści jego zastosowania względem innych wymienianych innowacji, podkreślono.

"Polska, choć w dużym stopniu toleruje nowe technologie i widzi w nich szansę na zbudowanie lepszej przyszłości, nadal stoi przed wieloma wyzwaniami. Z jednej strony Polacy uważają, że technologie są przydatne, z drugiej ich podejście bywa zachowawcze ze względu na obawy, jakie pojawiają się wraz z kolejnymi niuansami. Dlatego, by nasz kraj mógł zacząć zmierzać w kierunku skoncentrowanego na człowieku (ang. human-centric society) społeczeństwa 5.0, potrzebne jest rozwianie obaw społeczeństwa, zwiększenie jego świadomości oraz zaktualizowanie wiedzy Polaków w zakresie nowych technologii. Powszechne edukowanie w oparciu o dokładne zrozumienie obywateli przygotuje nasz kraj na cyfrową rewolucję" - podsumowano.

Badanie przeprowadzone przez IQS metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 18 i więcej lat. Okres badania 24.07 - 4.08.2019.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem