Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jobspot.pl - zobacz ogłoszenia o pracę dla finansistów

Gazeta wylicza, że w City i Canary Wharf etaty straci w tym roku 40 tys. finansistów, czyli 10 proc. wszystkich zatrudnionych i przypomina, że w USA po 11 września w tym sektorze ubyło 45 tys. miejsc pracy. Agencje pracy przeżywają prawdziwe oblężenie a firmy rekrutujące, które do niedawna musiały zabiegać o pracowników dziś przebierają jak w ulęgałkach. Część zwolnionych z pracy bankierów czeka na pracodawców z CV w ręku na ulicy.

Gazeta zauważa, że większość zwolnionych znajdzie pracę w sektorze prywatnym w działach doradztwa inwestycyjnego. Ale niekoniecznie w City. Kłopoty ze znalezieniem pracy i kurs funta mogą skłonić wielu Polaków do powrotu do Polski. Nasz rynek może też skusić obcokrajowców.

- Część osób, które straciły pracę, spakuje manatki i poszuka czegoś w Europie Wschodniej, która jest jedynym perspektywicznym regionem na najbliższych kilka lat - powiedział gazecie Tomasz Magda z Amrop Hever Group, sieci 83 biur specjalizujących się w poszukiwaniu członków zarządów.

Przedstawiciele firm z branży twierdzą na łamach "PB" , że zainteresowanie pracą w sektorze finansowym w Polsce jest duże a proces zwalniania pracowników w City trwa już jakiś czas. Są jednak i tacy, którzy w przyciągnięcie najlepiej wykwalifikowanych bankierów Londynu do Polski - ze względu na różnice w zarobkach i barierę językową - nie wierzą.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.