Premier Węgier Ferenc Gyurcsanyi podziękował Unii Europejskiej za pożyczkę, która uratowała jego kraj przed bankructwem. Chodzi o kwotę 20 miliardów euro - pomogła ona Węgrom walczyć ze skutkami kryzysu finansowego i ustabilizowała budżet tego kraju.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W wywiadzie dla dziennika "Vasarnapi Hirek" premier podziękował szczególnie liderom Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Węgierski budżet uzyskał też wsparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Swiatowego.

Szef rządu podkreślił, że spowodowane przez kryzys osłabienie kursu forinta wobec euro doprowadziłoby do natychmiastowego wzrostu inflacji o 20-30 procent. W efekcie płace realne obniżyłyby się o jedną trzecią.

Kryzys gospodarczy doknął Węgry ze względu na wysoki deficyt budżetowy i dużą zależność od finansowania z zagranicy. Krajowe zadłużenie sięga niemal 100 miliardów euro. Od połowy lat 90-tych rządy prowadziły bowiem politykę opartą na finansowaniu długiem zagranicznym.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem