Spada liczba ofert zgłaszanych do urzędów pracy. Coraz mniej ogłoszeń pracodawców pojawia się także w gazetach i w internecie. Według ekspertów przyczyną jest przede wszystkim przewidywane osłabienia koniunktury.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy obawiać się gremialnych zwolnień. Bezrobocie jednak trochę wzrośnie - uważa ekonomista Tadeusz Chrościcki. Ekspert podkreśla, że wszystko co dzieje się w globalnej gospodarce oddziaływuje na rozwój naszych firm. Według Tadeusza Chrościckiego w tym roku z jednej strony będziemy mieli ograniczenie zapotrzebowania na polskie produkty i usługi za granicą, a z drugiej - ograniczenie popytu wewnętrznego na skutek zmniejszającej się konsumpcji. Bezrobocie, które spadło we wrześniu do poziomu poniżej 9-ciu procent może zbliżyć się do poziomu dwucyfrowego - zaznaczył ekonomista.

A firmy już ograniczają produkcję. I tak na przykład huty w Krakowie i Dąbrowie Górniczej wygaszają część pieców. Produkcję ogranicza też fabryka Opla w Gliwicach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem