Globalny kryzys motoryzacyjny dopadł polską fabrykę silników Toyoty, gdzie pracę może stracić 200 osób - pisze "Puls Biznesu". Gazeta wyjaśnia, że Japończycy w przyszłym roku planują wyprodukować w porównaniu z poprzednim, aż o 60 tysięcy silników mniej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z tego powodu - jak pisze dziennik - pracę w fabryce w Jelczu-Laskowicach może stracić co piąta osoba. Część z nich - jak zapowiada kierownictwo - będzie mogła znaleźć tymczasową pracę w czeskiej fabryce koncernu oraz w zakładzie w Wałbrzychu.

:Puls Biznesu" przypomina, że zakład w Jelczu - Laskowicach powstał w 2002 roku. Wytwarza silniki Diesla do Toyoty Avensis, Auris, Verso oraz Corolli i zatrudnia 1000 pracowników.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem