W kancelarii premiera powstał zespół, który opracowuje reforme Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznegi. Wyniki prac poznamy w marcu. Rząd chce, żeby wysokość składek rolników na ubezpieczenie społeczne była uzależniona od ich dochodów - pisze dziennik ?Polska?.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Roczne utrzymywanie KRUS kosztuje budżet 15 mld złotych. - Nie oznacza to jednak, że KRUS będzie działał na identycznych zasadach jak ZUS - mówi w wywiadzie dla "Polski" Michał Boni, szef doradców premiera Donalda Tuska i lada moment minister.

Zmiany, które przygotowuje minister Boni mają być dopiero pierwszym etapem reformy i obowiązywać przez 10-15 lat. Przez ten czas do grupy ubezpieczonych według nowych zasad dołączaliby kolejni rolnicy. Nagrodą za przejście do nowego systemu byłyby wyższe emerytury.

Boni będzie miał za przeciwnika partnera koalicyjnego, czyli PSL, które do tej pory torpedowało wszelkie zmiany w KRUS i niezadowolonych rolników.

Jednak - według dziennika "Polska" - PSL powoli rozumie, że reforma jest konieczna. Stanisław Żelichowski, szef klubu PSL mówi, że partia nie chce być hamulcoym. Zastrzega jednak, że ludowcy zgodzą się na reformę tylko wtedy, gdy będzie wprowadzona na zasadzie dobrowolności.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem