Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana ukształtowała się na poziomie o 7,4 proc. niższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,3 proc. niższym w porównaniu z listopadem br." - czytamy w komunikacie GUS.

Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w tym okresie o 48,3% licząc miesiąc do miesiąca i zwiększyła się o 6,1 proc. licząc rok do rok. W listopadzie jej wzrost wyniósł 5,5 proc.

Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewidywało, że produkcja przemysłowa w grudniu spadnie o 3,3 proc. w ujęciu rocznym. Ich oczekiwania były dość rozbieżne i wahały się od -6,0 proc. do +0,8 proc., przy średniej na poziomie -3,32 proc.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) w grudniu 2008 roku spadły o 0,5 proc. wobec poprzedniego miesiąca, a w ujęciu rocznym zwiększyły się o 2,6 proc., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) we wtorkowym komunikacie. W listopadzie wzrosły o 2,4% rok do roku (po korekcie).

Ceny produkcji budowlano-montażowej spadły o 0,2% w ujęciu miesięcznym, ale wzrosły o 2,5% w ujęciu rocznym. W listopadzie zwiększyły się o 2,9%.

Dziesięciu analityków ankietowanych przez agencję ISB szacowało poziom inflacji producentów (PPI) w grudniu na 2,0 proc. Ich oczekiwania zamykały się w dość szerokim przedziale od 1,8 proc. do 2,4 proc., przy średniej na poziomie 2,02 proc.

Komentarz: Dane o produkcji potwierdzają silne hamowanie polskiej gospodarki

Złoty zareagował osłabieniem na opublikowane dane. Jego wcześniejsze osłabienie w dużej mierze już zdyskontowało słabe dane o produkcji, które w oczywisty sposób skupiały uwagę inwestorów. O godzinie 14:09 za dolara trzeba było zapłacić 3,3887 zł, a za euro 4,3821 zł, wobec odpowiednio 3,3810 zł i 4,3722 zł tuż przed danymi - napisał w komentarzu po danych Marcin R. Kiepas z X-Trade Brokers DM S.A.

Raport o produkcji koresponduje z opublikowanym dziś raportem o sprzedaży detalicznej w Czechach i obniżeniem prognoz wzrostu gospodarczego dla naszego regionu przez EBOiR. W listopadzie dynamika sprzedaży detalicznej spadła w Czechach o 6,3 proc. w relacji rocznej. To największy spadek od 10 lat. Rynkowe prognozy zakładały natomiast spadek o 4,1 proc., po tym jak w październiku sprzedaż spadła o 3,3 proc.

Główny ekonomista Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju poinformował natomiast, że dynamika PKB w 2009 roku dla europejskich krajów wschodzących, będzie bliższa zera niż 2 proc., którą to dynamikę bank jeszcze niedawno prognozował.

Według analityka "dane o produkcji w Polsce, sprzedaży w Czechach i prognoza EBOiR, nie budują zaufania do naszego regionu, częściowo uzasadniając gorsze zachowanie złotego, forinta, czy czeskiej korony do głównych walut. Tyle tylko, że przynajmniej w przypadku złotego, skala tego osłabienia nie w pełni oddaje realia gospodarcze. Obecnie jednak na rynku liczą się głównie emocje, więc czynniki fundamentalne nie mają najmniejszego znaczenia."

Opublikowane przez GUS dane mają duże znaczenie dla kształtowania się oczekiwań odnośnie przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Znacznie większy od prognoz spadek produkcji powinien otworzyć drogę do obniżki stop procentowych na styczniowym posiedzeniu Rady o 75 punktów bazowych, co sprowadzi stopę referencyjną do poziomu 4,25 proc. - napisał ekspert X-Trade Brokers.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.