Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Około 130 milionów Chińczyków migruje ze wsi do miast w poszukiwaniu sezonowej pracy. Co roku liczba tych migrujących robotników rośnie o 6 milionów.

Zapewnienie stabilności społecznej stanowi w tym roku największe wyzwanie dla chińskich władz. W ostatnich tygodniach w wielu miastach na południu Chin dochodziło do akcji protestacyjnych robotników z zamykanych fabryk.

Kryzys gospodarczy na świecie przyczynił się do zmniejszenia popytu na towary z Chin. Tamtejsza gospodarka, która w dużej mierze jest uzależniona od eksportu, w ciągu ostatnich miesięcy znacznie wyhamowała. Według analityków, utrzymujący się przez kilka lat dwucyfrowy wskaźnik wzrostu PKB Chin w tym roku obniży się do poziomu 5 procent.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.