Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wzrosną przede wszystkim opłaty za prowadzenie konta - tzw. Superkonta - do 6,9 zł, czyli o 1,5 więcej niż do tej pory. Za SMS-owe informacje o saldzie rachunku klient zapłaci teraz 5 zł zamiast 3. Przekroczenie limitu na karcie kredytowej będzie teraz kosztować 15 zł więcej, czyli 35 zł.

Bank broni się mówiąc, że w ten sposób dostosowuje koszty do realiów rynkowych, a nowe opłaty i tak będą korzystniejsze niż oferta konkurencji. - W przeciwieństwie do naszych konkurentów przez dwa lata nie podnosiliśmy opłat. Klienci mogą obniżyć koszty, decydując się na obsługę kont przez internet. O podwyżkach informujemy z odpowiednim wyprzedzeniem, by niezadowoleni ewentualnie mogli zrezygnować z naszych usług. Biorąc pod uwagę, że nasza oferta jest ciągle konkurencyjna, nie sądzę, żebyśmy stracili zbyt wielu klientów - powiedział "Polsce" Marek Ryczkowski z biura prasowego PKO BP.

Zmiany zdenerwowały klientów. - Najgorsze, że drożeją też opłaty roczne za karty. Płaciłam 30 zł za Visę Classic typu charge (z odroczoną płatnością), teraz mam płacić 40 zł. Mój mąż ma kartę bankomatową PKO Ekspres, za którą ma płacić 20 zł, czyli o 100 procent więcej. Chyba zmienimy bank - irytuje się Agnieszka Wieczorkowska z Łodzi, która posiada konto w tym banku od 10 lat.

To już druga podwyżka PKO BP w tym roku. Pierwsza odbyła się lutym. Bank podniósł wtedy część opłat za wypłaty z kont oszczędnościowych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.