Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dane o amerykańskim PKB są dzisiejszym hitem na rykach finansowych. Inwestorzy przed ogłoszeniem komunikatu Departamentu Handlu kupowali ostrożnie akcje, licząc że pierwszy odczyt wskaźnika będzie bardziej optymistyczny niż prognozowane minus 4,9 proc. Europejskie indeksy były na plusie z grubsza 1-2 proc., podobnie jak kontrakty terminowe na nowojorskie wskaźniki.

Jednak dużo gorsze dane niż oczekiwane przez ekonomistów były kubłem zimnej wody dla inwestorów giełdowych, bo indeksy zaczęły tracić na wartości. Tak silny spadek PKB to wynik w dużej mierze załamania eksportu aż o 30 proc. W I kwartale amerykański eksport najszybciej spadał od 1969 roku.

Gospodarka USA kurczy się już od grudnia 2007 r. Wiele wskazuje, że to najdłuższa recesja od Wielkiego Kryzysu z lat 30. poprzedniego wieku. Już dane za IV kw. zeszłego roku pokazały w jak fatalnej kondycji jest druga co do wielkości gospodarka świata - PKB spadło aż 6,3 proc.

Warto pamiętać, że dzisiejszy odczyt PKB jest pierwszym z trzech dokonywanych przez Departament Handlu i często mocno się one od siebie różnią. Przykładowo pierwsze dane za IV kw. mówiły o jedynie 3,8 proc. spadku, co i tak było najgorszym wynikiem od 27 lat.

Przed miesiącem szef amerykańskiego banku centralnego Fed Ben Bernanke wieścił, że recesja w USA skończy się w tym roku, a w przyszłym będzie umiarkowanie rosła. Według ostatniego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego amerykańskie PKB w 2010 r. się nie zmieni.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.